Na łamach „New England Journal of Medicine” naukowcy poinformowali o obiecujących wynikach rozwijanej przez nich metody pomocy osobom z barwnikowym zwyrodnieniem siatkówki. Terapia oparta na optogenetyce połączona ze specjalnymi goglami, pozwoliła grupie takich osób dostrzegać różne obiekty.
Przed pięcioma laty ta sama grupa badaczy pokazała działanie tej metody na jednym pacjencie. Teraz badacze informują, że w granicach ocenianych w nowym badaniu terapię uznano za bezpieczną. Większość działań niepożądanych dotyczących oczu miała łagodne lub umiarkowane nasilenie. Jedno ciężkie zdarzenie wystąpiło bezpośrednio po podaniu preparatu, ale ustąpiło w ciągu kilku minut po leczeniu.
Jednocześnie siedmiu z dziesięciu pacjentów stało się bardziej wrażliwych na światło. Przy tym u sześciu poprawa osiągnęła wcześniej zdefiniowany próg uznawany za klinicznie istotny.
U czterech z ośmiu pacjentów, którzy ukończyli testy reakcji wzrokowych, odnotowano poprawę w zadaniach takich jak wykrywanie lub lokalizowanie obiektów.
Jeszcze większa liczba pacjentów poprawiła wyniki w odnajdywaniu drzwi lub podążaniu wzdłuż linii.
Badania mózgów uczestników wskazały natomiast, że informacje wzrokowe docierały do obszarów odpowiedzialnych za widzenie.
– Badanie to stanowi ważny kamień milowy w optogenetycznym przywracaniu wzroku. Pokazuje, że efekty zaobserwowane wcześniej u pojedynczego pacjenta można odtworzyć u kilku chorych, a także tworzy podstawę do opracowania w przyszłości bardziej czułych i skuteczniejszych terapii – podkreśla jeden z autorów badania, Stefan Futterknecht ze szwajcarskiego Instytutu Okulistyki Molekularnej i Klinicznej w Bazylei.
Jak wyjaśniają naukowcy, barwnikowe zwyrodnienie siatkówki jest chorobą dziedziczną, w której światłoczułe komórki siatkówki stopniowo tracą zdolność reagowania na światło. Chorobę mogą powodować mutacje w ponad stu różnych genach.
Badacze nie celowali jednak w konkretne geny. Zastosowane przez nich podejście nadaje zachowanym komórkom siatkówki nową zdolność reagowania na światło.
Każdy z ochotników otrzymał pojedynczą iniekcję do bardziej uszkodzonego oka. Zastrzyk zawierał kod genetyczny umożliwiający wytwarzanie światłoczułego białka (ChrimsonR) reagującego na bursztynowe światło.
Następnie pacjenci korzystali ze specjalnych gogli wyposażonych w kamerę i projektujących na siatkówkę sygnały świetlne odpowiednie do sceny widzianej przez kamerę.
Ważną rolę odgrywał trening. Otóż pacjenci, którzy poświęcili więcej czasu na naukę korzystania z gogli, osiągali zwykle lepsze wyniki w testach wykrywania obiektów, co sugeruje to, że rehabilitacja może być istotnym elementem tego typu terapii.
– Choć terapia nie przywróciła prawidłowego widzenia, a pacjenci nadal nie byli w stanie czytać ani rozpoznawać twarzy, badanie stanowi ważny krok w rozwoju optogenetycznych metod przywracania wzroku – podsumowują naukowcy.
– Wyniki pokazują, że nawet na bardzo zaawansowanym etapie utraty wzroku zachowane komórki zwojowe siatkówki można uczynić wrażliwymi na światło i zdolnymi do przekazywania informacji wzrokowych do mózgu. Stanowi to podstawę do opracowania w przyszłości bardziej czułych i skuteczniejszych terapii optogenetycznych – dodają.
Marek Matacz (PAP)
mat/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.