Dokładnie 25 lat po ostatniej inauguracji roku akademickiego w Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, w uczelni ponownie wręczone zostały indeksy. Naukę w tworzonej od nowa WAM rozpoczęło 31 studentów — wojskowych ratowników medycznych.
W piątek rozpoczął się pierwszy rok akademicki w reaktywowanej w lipcu br. Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. 31 studentów — przyszłych wojskowych ratowników medycznych, zrekrutowanych zostało wśród żołnierzy.
Rektor prof. płk dr Marek Saracyn zaznaczył, że uczelnia rozpoczyna rok akademicki równo 25 lat po ostatniej inauguracji w październiku 2001 roku, a studenci rozpoczynają naukę zaledwie 3 miesiące od powołania uczelni.
- Ćwierć wieku w medycynie to zupełnie inna epoka. Zmieniła się medycyna, a medycyna pola walki w szczególności. Ratownik jest fundamentem nowoczesnej medycyny. Jest przy rannym w pierwszych minutach — podkreślił płk Saracyn.
Dodał, że po ratownictwie medycznym WAM otworzy studia lekarskie.
- Widzę WAM jako uczelnię prężną, zbudowaną jako kuźnię kadr dla wojska i solidnego partnera dla naszych sojuszników z NATO — powiedział rektor WAM.
Wiceminister obrony Cezary Tomczyk powiedział podczas inauguracji roku akademickiego w WAM, że powołanie uczelni było jednym z pierwszych zadań, jakie powierzył mu minister obrony narodowej.
- WAM wraca na mapę Łodzi i Polski. Nie odtwarzamy czegoś historycznego, ale tworzymy nową akademię, która w nowych realiach ma sprostać warunkom współczesnego pola walki. Bo medycyna pola walki to kluczowy element obronności państwa. Skupiamy się na czołgach, na samolotach, ale za tym sprzętem stoi człowiek i przeżywalność żołnierza na polu walki ma kluczowe znaczenie dla obronności — podkreślił Tomczyk.
Dodał, że cały system medycyny wojskowej ma na celu odbudowanie zdolności, które wojsko utraciło. Jako przykład podał akcję ratowniczą podczas powodzi, kiedy wojsko miało postawić w Nysie szpital polowy.
- Z dokumentów wynikało, że mieliśmy trzy szpitale polowe w Polsce, ale to było na papierze. Realnie nie mieliśmy żadnego. Postawiliśmy ten szpital dzięki pomocy 25 Brygady Kawalerii Powietrznej i dzięki szpitalom wojskowym z Warszawy, Wrocławia i Krakowa. Wtedy postanowiliśmy odbudować potencjał medycyny wojskowej — powiedział wiceminister.
Podczas konferencji prasowej po zakończeniu inauguracji roku akademickiego w WAM Tomczyk podał inny argument za wzmacnianiem, czy odbudowaniem potencjału medycyny wojskowej.
- Byłem w jednym ze szpitali wojskowych i okazało się, że jest tam tylko jeden żołnierz, a całość działalności szpitala to działalność publiczna. To jest ważne, ale szpitale wojskowe i siły zbrojne mają służyć obronności państwa i muszą mieć do tego zdolności. Te zdolności musimy stworzyć — powiedział wiceszef MON.
Dodał, że powrót WAM na mapę Łodzi był konieczny, bo przy 230 tys. żołnierzy w siłach zbrojnych Polska ma gigantyczne braki w szpitalach wojskowych i wśród ratowników. - Musimy te braki wypełnić — dodał wiceminister.
Odtworzenie w Łodzi zlikwidowanej w 2002 r. Wojskowej Akademii Medycznej szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział w maju 2024 r. Wtedy też przedstawiciele władz miasta, regionu i resortu obrony narodowej podpisali list intencyjny o współpracy w tej sprawie.
W marcu br. Rada Miejska w Łodzi jednogłośnie zdecydowała o przekazaniu Skarbowi Państwa — w formie darowizny miejskiej — działki w celu odtworzenia w tym miejscu WAM. Nieruchomość o powierzchni ponad 2500 mkw. i wartości 1,25 mln zł znajduje się przy ul. 6 Sierpnia i już w przeszłości była wykorzystywana przez wojsko. (PAP)
Nauka w Polsce
jus/ mok/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.