Ciało odczuwa nawet ten dotyk, który tylko obserwujemy

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Nawet gdy jedynie obserwujemy dotyk między dwiema osobami, nasze ciało w pewien sposób również fizycznie go odczuwa - wskazuje nowe badanie. Wiedzę o tym, jak dotyk między ludźmi odbiera nasze ciało, w przyszłości być może da się wykorzystać w terapii nadwrażliwości lub awersji na dotyk.

Dotyk - w zależności od kontekstu - może uspokajać, budować poczucie bezpieczeństwa i wzmacniać więzi, ale może też wywoływać lęk, dyskomfort czy poczucie zagrożenia. Dotyczy to zarówno reakcji fizycznych naszego ciała, ale też odczuć na poziomie emocjonalnym.

Badacze i badaczki Instytutu Psychologii PAN i Uniwersytetu Technicznego w Dreźnie (Niemcy) chcieli sprawdzić, czy podobny mechanizm działa także wtedy, gdy nie jesteśmy bezpośrednimi uczestnikami sytuacji, lecz jedynie obserwujemy dotyk między dwiema osobami. Czy widok przytulenia albo agresywnego szarpnięcia może wywołać w naszym ciele reakcję przypominającą tę, której doświadczylibyśmy sami?

W eksperymencie przeanalizowano dane 148 osób w wieku od 18 do 71 lat, mieszkających na niemal wszystkich kontynentach. Przed rozpoczęciem badania uczestnicy wypełnili kwestionariusze, dotyczące m.in. unikania dotyku społecznego oraz świadomości sygnałów płynących z własnego organizmu.

Następnie oglądali krótkie filmy przedstawiające różne sytuacje związane z dotykiem. Część z nich miała pozytywny charakter, pokazywała na przykład trzymanie się za ręce czy przytulenie. Inne przedstawiały nieprzyjemne lub agresywne zachowania, popychanie czy szarpanie.

Po każdym filmie uczestnicy oceniali swoje odczucia. Następnie zaznaczali na cyfrowej sylwetce człowieka miejsca, w których odczuwali reakcję fizyczną, a później miejsca, w których pojawiła się reakcja emocjonalna na tę scenę. W ten sposób naukowcy stworzyli tzw. mapy ciała. Każde wskazane przez uczestników miejsce przeliczano na wartość liczbową, a następnie porównywane z odpowiedziami pozostałych osób.

Wyniki opublikowane w „Scientific Reports” pokazały wyraźną różnicę między tymi dwoma rodzajami doświadczenia.

Reakcje fizyczne niemal dokładnie odzwierciedlały miejsce kontaktu widocznego na ekranie. Jeśli bohater filmu był dotykany w rękę, uczestnicy również wskazywali przede wszystkim dłoń lub ramię. Jeśli dotyk dotyczył innej części ciała, zmieniało się także miejsce wskazywane na mapie.

Zupełnie inaczej wyglądały mapy reakcji emocjonalnych. Te koncentrowały się przede wszystkim w okolicach głowy i klatki piersiowej, niezależnie od tego, czy obserwowany dotyk miał pozytywny, czy negatywny charakter.

- Emocjonalne reakcje są w dużym stopniu skupione właśnie w okolicy serca i tułowia, gdzie możemy odczuwać wiele reakcji płynących z ciała, między innymi skurcze żołądka czy zmiany rytmu serca. Są one zupełnie różne od map odczuć fizycznych, czyli tych związanych bezpośrednio z miejscem, w którym dotyk powstaje - wyjaśniła PAP dr Justyna Świdrak z IP PAN, pierwsza autorka badania.

Naukowcy zaobserwowali również różnice między reakcjami na pozytywne i negatywne sytuacje. Silniejsze reakcje fizyczne niż emocjonalne wywoływały sceny pozytywne. W przypadku scen negatywnych reakcja emocjonalna była bardziej widoczna.

- W naszym badaniu pokazujemy, że współodczuwanie przebiega dwiema oddzielnymi ścieżkami. Z jednej strony jest komponent fizyczny: kiedy widzimy dotyk, nasz układ nerwowy w pewien sposób odtwarza informację o nim. Z drugiej strony mamy komponent emocjonalny, który odbywa się nieco gdzie indziej - wskazała dr Świdrak.

Na sposób reagowania wpływały także indywidualne cechy uczestników. Osoby, które deklarowały większą skłonność do unikania kontaktu fizycznego, znacznie słabiej reagowały na pozytywne formy dotyku. Zależności tej nie zaobserwowano natomiast w przypadku scen przedstawiających agresję lub nieprzyjemny kontakt.

Mapowanie reakcji ciała może w przyszłości pomóc lepiej zrozumieć funkcjonowanie osób z lękiem społecznym czy neuroatypowych, u których przetwarzanie dotyku może być zaburzone lub odmienne. Także pacjentów doświadczających przewlekłego bólu i nadwrażliwości na bodźce dotykowe.

- Możemy próbować wdrażać różnego rodzaju interwencje oparte na obserwowaniu dotyku, nawet u osób, które mają awersję do kontaktu fizycznego. W niektórych zespołach bólowych występuje także allodynia, czyli nadwrażliwość na dotyk. Być może w przyszłości obserwowanie dotyku, a następnie stopniowe wprowadzanie go w bardzo delikatnej formie mogłoby pomóc w odwrażliwianiu na ten bodziec - powiedziała dr Świdrak.

Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)

ekr/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Narcyzm wiąże się z upodobaniem do skrajnych poglądów politycznych

  • Fot. Adobe Stock

    Ekspertka: pracoholizm jest rodzajem uzależnienia, wiążącego się z lękiem

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera