Szybka diagnostyka jest kluczowa w leczeniu raka płuca, bo daje szanse na dłuższe przeżycie - podkreślają pulmonolodzy. Nowotwór ten obok przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP) należy do najczęstszych chorób płuc.
M.in. o nowoczesnych metodach leczenia chorób płuc lekarze rozmawiali w środę w Białymstoku z okazji 75-lecia I Kliniki Chorób Płuc, Raka Płuca i Chorób Wewnętrznych Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego (USK) w Białymstoku.
Z danych tego szpitala wynika, że pacjenci z rakiem płuca stanowią 60-70 proc. wszystkich pacjentów tej kliniki. Rocznie jest hospitalizowanych ponad 3,2 tys. osób. Pacjenci mają dostęp do najnowocześniejszych metod diagnostyki.
Krajowa konsultant ds. chorób płuc dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska poinformowała na konferencji prasowej, że każdego roku na raka płuca zapada w Polsce ponad 20 tys. osób i niemal tyle samo umiera, co może wskazywać na to, że ten nowotwór jest rozpoznawany późno, a wówczas możliwości leczenia są już ograniczone.
- Na to wskazuje wskaźnik operacyjności. Wskaźnik operacyjności w Polsce wynosi ok. 20 proc. co znaczy, że tylko 20 proc. chorych nadaje się do radykalnego leczenia. I to jest nasze hasło: czas i jakość. Chcemy to zmienić - powiedziała Czajkowska-Malinowska.
- Gros naszych pacjentów to są chorzy na raka płuca, ale dzięki temu, że mamy nowoczesne metody diagnostyczne szybciej diagnozujemy, szybciej leczymy. Mamy naprawdę nowoczesne metody terapii. Mamy taką technologię medyczną i takie leczenie jak pacjenci w krajach zachodnich i z tego się cieszymy - powiedział kierownik I Kliniki Chorób Płuc, Raka Płuca i Chorób Wewnętrznych prof. Wojciech Naumnik.
Z danych USK wynika, że coraz częściej na raka płuca chorują kobiety, ale też ogólnie osoby młode w wieku 20-30 lat i jeśli udaje się chorobę zdiagnozować szybko - co jest kluczowe- pacjenci mogą żyć dłużej, można mówić, że rak płuca staje się chorobą przewlekłą.
- Jeszcze 30 lat temu średni czas przeżycia wynosił ok. 11 miesięcy. Dziś mamy pacjentów, którzy dzięki nowoczesnemu leczeniu, w tym immunoterapii, żyją 7,8, a nawet 9 lat. Kluczowe jest jednak wczesne rozpoznanie choroby - podkreśla prof. Naumnik.
Szybszej diagnostyce oprócz dostępu do nowoczesnego sprzętu, służy także działające w Białymstoku Centrum Diagnostyki i Leczenia Raka Płuca - Lung Cancer Unit.
Dr Małgorzata Czajkowska-Malinowska oceniła, że ośrodek białostocki jest pod tym względem wzorem dla innych w Polsce, kolejne takie unity powstają w ramach współpracy w Polskim Towarzystwie Chorób Płuc, a systemowe rozwiązania we współpracy z ministerstwem zdrowia mają być wdrożone jeszcze w tym roku.
Pulmonolodzy zwracają uwagę, że drugą częstą chorobą płuc jest POChP. Dr Czajkowska-Malinowska powiedziała, że wg. danych epidemiologicznych choruje 2 mln osób, ale dane NFZ mówią o ponad 1,3 mln zł co oznacza, że ponad 60 proc. nie wie, że na to choruje lub jest leczonych z innych powodów, np. kardiologicznych, a skutki POChP są - jak to oceniła - rozległe.
- Jest to choroba przewlekła, postępująca i śmiertelna. To trzeba jasno powiedzieć. Jest to trzecia główna przyczyna zgonu na świecie. Jest to choroba, która powoduje nie tylko dużą śmiertelność, ale także doprowadza do niepełnosprawności, do rent inwalidzkich, do absencji chorobowej - powiedziała krajowa konsultant ds. chorób płuc. Podała, że na POChP choruje ponad 38 proc. mężczyzn powyżej 65. roku czy 19 proc. kobiet przed 60-tką.
- Kiedyś kojarzyliśmy pacjenta z POChP, że to jest mężczyzna, palący, po 40. roku życia, teraz kobiety chorują tak samo często w Polsce jak mężczyźni i zaczynają częściej umierać niż mężczyźni z powodu POChP. Jest to wynik poprzednich dekad, kiedy kobiety zaczęły więcej palić, a mężczyźni rzucali palenie. Palenie ma swoje skutki w dekadach, nie z dnia na dzień. To jest zależność, która się rozwija na przestrzeni czasu - powiedziała konsultant.
Dr Czajkowska-Malinowska podkreśliła także, że POChP jest także niezależnym czynnikiem rozwoju raka płuca, zwiększa ryzyko tego raka kilkakrotnie, a zaostrzona POChP to także większe ryzyko chorób udaru mózgu czy zawału serca.(PAP)
kow/ kj/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.