Ekspert w Światowym Dniu Otyłości: wczesne zdefiniowanie choroby u dziecka to szansa na lepszy efekt leczenia

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Fotograficzny dzienniczek żywieniowy może być skutecznym narzędziem w walce z otyłością u dzieci – uważa dr Jędrzej Nowaczyk. Szczegółowy zapis posiłków ujawnia „ukryte” kalorie i pozwala rodzinie zobaczyć codzienne nawyki bez oceniania i zawstydzania.

Zdaniem lekarza Jędrzeja Nowaczyka z UCK WUM, pierwszym krokiem w leczeniu otyłości jest zauważenie problemu na wczesnym jego etapie. Skoordynowana w optymalny sposób pomoc, może dać dziecku szansę na najlepsze i utrwalone rezultaty w zakresie leczenia – podkreślił ekspert.

4 marca obchodzony jest Światowy Dzień Otyłości (World Obesity Day). W 2026 r. towarzyszy mu hasło „8 miliardów powodów, by działać przeciw otyłości”, podkreślające globalny charakter problemu. Co trzecie dziecko w Polsce ma nadmierną masę ciała.

- Otyłość to przewlekła, nawracająca choroba wymagająca leczenia, a nie jedynie kwestia braku silnej woli – podkreślił w rozmowie z PAP lek. Jędrzej Nowaczyk z Kliniki Diabetologii Dziecięcej i Pediatrii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM). Jak zaznaczył, w Polsce już około jedna trzecia dzieci w wieku 7–9 lat ma nadmierną masę ciała.

– Polska znajduje się w europejskiej czołówce pod względem tempa pogłębiania się problemu nadwagi i otyłości wśród dzieci. W badanej populacji dzieci w wieku 7-9 lat problem dotyczy już odsetka około 33 proc. – wskazał ekspert.

Jak dodał, w oparciu o dostępne dane brak jest oznak poprawy tej sytuacji. – W najnowszym raporcie odnotowano wzrost o kolejny punkt procentowy. To pokazuje, że mamy do czynienia z dynamicznie rozwijającą się epidemią – zaznaczył.

Zdaniem dr Nowaczyka główną przyczyną problemu jest zmiana stylu życia. – Zachłysnęliśmy się zachodnim modelem żywienia, często w jego najgorszej postaci. Odeszliśmy od wspólnego, rodzinnego spożywania posiłków przy stole. Jemy w pośpiechu, przed telewizorem, sięgamy po produkty wysoko przetworzone – zauważył.

Podkreślił, że nie chodzi wyłącznie o jakość jedzenia, ale również o sposób jego spożywania. – Wspólnie przygotowywany i spożywany posiłek, bez ekranów, to jeden z elementów zaleceń dotyczących leczenia choroby otyłościowej. Takie podejście do tematu jedzenia buduje wśród dzieci poczucie świadomości dotyczącej tego co powinny jeść i może być formą domowej edukacji zdrowotnej w zakresie odżywiania – wyjaśnił.

Ekspert zwrócił też uwagę na niski poziom aktywności fizycznej wśród polskich dzieci. – Badania pokazują, że polskie dzieci nawet 80 proc. wolnego czasu spędzają w formie siedzącego trybu życia. To ogromny problem – podkreślił.

Jak wyjaśnił lekarz, około 90 proc. przypadków choroby otyłościowej u dzieci wynika z tzw. hiperalimentacji, czyli spożywania większej liczby kalorii niż organizm jest w stanie zużyć. Prowadzi to do stopniowego przyrostu tkanki tłuszczowej.

– Tylko około 10 proc. przypadków ma podłoże hormonalne lub genetyczne, np. niedoczynność tarczycy czy rzadkie zaburzenia metaboliczne. W zdecydowanej większości to efekt dodatniego bilansu energetycznego wynikającego z nadpodaży substancji odżywczych – zaznaczył.

Jednocześnie zauważył, że czynniki środowiskowe, takie jak problem w zakresie nadmiernej masy ciała u rodziców, mogą znacząco zwiększać ryzyko rozwoju choroby u dzieci. – Jeśli u rodziców występuje problem choroby otyłościowej, to ryzyko jej wystąpienia u dziecka sięga nawet 80 proc. W rodzinach „szczupłych” to około 10 proc. – wskazał.

Dr Nowaczyk podkreślił, że choroba otyłościowa silnie wpływa na psychikę młodych pacjentów. – Te dzieci są stygmatyzowane, wyśmiewane, unikają lekcji, w tym niekiedy zajęć wychowania fizycznego, wycofują się z relacji rówieśniczych. Często rozwijają się u nich zaburzenia depresyjne i lękowe – powiedział.

Z jego doświadczeń wynika, że zdecydowana większość młodych pacjentów wymaga wsparcia psychologicznego. – Niekiedy dziecko nie ma oparcia nawet w domu. Zdarza się, że rodzic skupia się wyłącznie na wynikach badań, a nie widzi emocji dziecka i jego realnych problemów – podkreślił.

Ekspert przyznał, że coraz więcej badań dotyczy roli mikrobioty jelitowej w rozwoju otyłości. – Wiemy, że istnieje związek między składem flory jelitowej a regulacją głodu i sytości. Niektóre bakterie mogą wpływać na ośrodki w mózgu odpowiedzialne za apetyt – wskazał.

Zaznaczył jednak, że obecnie brak jest jednoznacznych dowodów, iż suplementacja konkretnymi probiotykami stanowi skuteczne leczenie otyłości. – To obiecujący kierunek badań, ale na razie nie mamy prostych rozwiązań – podkreślił.

Zapytany o najważniejsze kroki w walce z otyłością, lekarz wskazał na konieczność podjęcia przez pacjenta i jego rodzinę realnej samooceny.

– Podstawą jest przeprowadzenie uczciwego „rachunku sumienia” dotyczącego sposobu odżywiania. Często proszę pacjentów o prowadzenie kilkudniowego fotograficznego dzienniczka żywieniowego, który pomaga w przeprowadzenie takiej oceny oraz wdrożeniu edukacji żywieniowej przez dietetyka – powiedział.

Jak wyjaśnił, dzienniczek żywieniowy to szczegółowy zapis wszystkiego, co dziecko (lub dorosły) spożywa w ciągu dnia – z uwzględnieniem godzin, wielkości porcji, przekąsek między posiłkami oraz napojów. – To nie jest narzędzie do oceniania czy zawstydzania. To sposób na zobaczenie realnego obrazu codziennych nawyków. Często dopiero taki zapis uświadamia rodzinie, ile dodatkowych kalorii pojawia się w postaci „niewinnych” przekąsek czy słodzonych napojów – podkreślił.

Jak dodał, forma fotograficzna – czyli robienie zdjęć wszystkich spożywanych produktów – bywa bardziej wiarygodna niż opis słowny. – Zdarza się, że coś, co w deklaracji brzmi zdrowo, w praktyce okazuje się wysoko przetworzonym produktem o dużej kaloryczności – zaznaczył.

Zarekomendował także wykonanie podstawowych badań laboratoryjnych zalecanych w związku z wystąpieniem choroby otyłościowej u dziecka oraz wczesne reagowanie na pierwsze sygnały problemu. – Im wcześniej zaczniemy działać, tym większa szansa na skuteczne leczenie – zaznaczył.

W jego ocenie kluczowa jest rozmowa. – Musimy dojrzeć problem i rozmawiać – nie tylko o wynikach badań, ale o dziecku. Wyniki są konsekwencją. Najważniejszy jest człowiek – podsumował specjalista.

Mira Suchodolska (PAP)

mir/ ktl/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Kardiolog: analiza głosu z użyciem AI może wspierać diagnostykę chorób serca

  • 03.03.2026. Pediatra, endokrynolog i diabetolog dziecięcy, koordynatorka programu „Odważna 8” prof. Elżbieta Petriczko (C) podczas konferencji prasowej w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 PUM w Szczecinie, 3 bm. W szpitalu rozpoczęło działalność Uniwersyteckie Centrum Leczenia Otyłości u Dzieci, w ramach którego przyjęto już pierwszych młodych pacjentów. (mr) PAP/Marcin Bielecki

    Szczecin/ Uniwersyteckie Centrum Leczenia Otyłości u Dzieci rozpoczęło działalność

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera