Zachodnia część USA wchodzi w 2026 rok z pogłębiającym się kryzysem „śnieżnej suszy”. Zdaniem ekspertów zwiastuje to drastycznie wczesny początek sezonu pożarów. Choć Kalifornia cieszy się wyjątkowo wilgotną aurą, reszta regionu zmaga się z rekordowo niskim poziomem pokrywy śnieżnej.
W większości zachodnich stanów utrzymuje się wieloletni deficyt opadów śniegu. Paul Pastelok, meteorolog z AccuWeather, zwraca uwagę na niepokojący trend: rok z dużą ilością deszczu, ale znikomym śniegiem, jest dla ekosystemu równie groźny, co całkowity brak opadów.
– Duża ilość deszczu przy małej ilości śniegu jest równie zła jak brak śniegu, ponieważ woda szybko spływa i nie zasila rezerwuarów w dłuższej perspektywie – wyjaśnia Pastelok.
Ciepła zima sprawiła, że opady występowały głównie w formie deszczu, nawet na dużych wysokościach. Pogłębia to kryzys w dorzeczach Rio Grande i San Juan, gdzie poziom wody w zbiornikach należy do najniższych od dekad. Skutki odczuwają także energetyka wodna i turystyka; wiele ośrodków narciarskich w Oregonie, Utah i Kolorado musiało opóźnić otwarcie sezonu.
W tle narasta jednak znacznie poważniejsze zagrożenie.
– To zwiastuje wczesny początek sezonu pożarów w południowo-zachodniej części kraju już tej wiosny – ostrzega Pastelok. Jak dodaje: „W przypadku pożarów lasów trend klimatyczny dotyczy nie tyle samej liczby incydentów, ile ich rozmiaru oraz wydłużania się okresu zagrożenia pożarowego”.
Spostrzeżenia te potwierdzają inni amerykańscy specjaliści.
– Mamy do czynienia z „głodem śnieżnym". Brak naturalnego magazynu wody, jakim jest pokrywa śnieżna, oznacza, że roślinność wyschnie znacznie szybciej, zamieniając lasy w łatwopalne paliwo już na początku wiosny – ocenił dr Daniel Swain, klimatolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles (UCLA), w wypowiedzi dla dziennika „New York Timesa” .
Z kolei dr Erika Fleishman z Oregon State University, cytowana przez Oregon Public Broadcasting (OPB), podkreśliła, że kiedy deszcz zastępuje śnieg w górach, tracimy zdolność do stopniowego uwalniania wody w miesiącach letnich.
– To fundamentalna zmiana, która zmusza nas do przedefiniowania pojęcia sezonu pożarowego jako zjawiska niemal całorocznego – ostrzegła Fleishman.
Na tym tle jedynym wyjątkiem pozostaje Kalifornia. Dzięki serii „rzek atmosferycznych” – wąskich pasów intensywnej wilgoci w atmosferze – stan ten jako jedyny w Ameryce nie jest obecnie objęty ani suszą, ani kategorią tzw. „nienormalnie suchy”. Główne zbiorniki wodne Kalifornii są wypełnione do ok. 130 proc. średniej, a okres od listopada 2025 do stycznia 2026 roku był 66. najwilgotniejszym w historii pomiarów.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ sp/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.