Alternatywne terapie zaburzeń ze spektrum autyzmu - mimo dużej popularności - nie działają. Ich skuteczność nie znajduje potwierdzenia w rzetelnych badaniach naukowych, a wiele metod nie było nigdy testowanych pod kątem bezpieczeństwa i skutków ubocznych - ostrzegają autorzy publikacji na łamach „Nature Human Behaviour”.
Międzynarodowy zespół naukowców dokonał przeglądu 248 metaanaliz poświęconych alternatywnym terapiom autyzmu. Obejmował on łącznie kilkaset badań klinicznych, w których uczestniczyło ponad 10 tys. osób. Badacze skupili się na tzw. komplementarnych, alternatywnych i integracyjnych metodach leczenia autyzmu (CAIM), uwzględniając 19 typów interwencji, w tym m.in. terapie z udziałem zwierząt, akupunkturę, ziołolecznictwo, muzykoterapię, probiotyki oraz suplementy diety (witaminę D, melatoninę, kwasy tłuszczowe omega-3).
Ponieważ osoby autystyczne mogą doświadczać trudności w komunikacji, rozumieniu emocji i intencji innych ludzi, radzeniu sobie z nadmiarem bodźców czy funkcjonowaniu w nowych sytuacjach, często próbują różnych działań mających poprawić jakość ich życia. Według wcześniejszych badań nawet do 90 proc. osób w spektrum przynajmniej raz w życiu korzystało z jakiejś formy terapii alternatywnej.
- Wielu rodziców dzieci autystycznych, ale także dorośli w spektrum, sięga po nie w nadziei, że pomogą bez niepożądanych efektów ubocznych. Powinny jednak zawsze opierać się na dowodach z rygorystycznych badań randomizowanych, zanim zaczną je stosować - powiedział prof. Richard Delorme, współautor omawianej publikacji.
On i jego zespół, zamiast analizować pojedyncze badania, przyjrzeli się wszystkim dostępnym metaanalizom, łączącym wyniki wielu prób klinicznych. Dzięki temu byli w stanie ocenić pełen zakres dowodów dla różnych terapii.
Zauważyli, że choć w przypadku nielicznych metod pojawiały się sygnały o potencjalnych korzyściach, to zdecydowana większość z nich opierała się na dowodach niskiej jakości, co czyni je niewiarygodnymi. Dodatkowo mniej niż połowa analizowanych terapii była oceniana pod kątem akceptowalności, tolerancji lub działań niepożądanych.
- Nasze badanie pokazało, że oceniając skuteczność terapii, nie można opierać się na jednym, pojedynczym badaniu, bo wnioski wyciągane na jego podstawie mogą być mylące - podkreślił biorący udział w pracach nad przeglądem prof. Samuele Cortese z University of Southampton.
Najlepiej przebadaną spośród analizowanych interwencji była farmakoterapia oksytocyną. Mimo największej puli danych i najwyższej jakości danych nie wykazano jej istotnej skuteczności w łagodzeniu podstawowych objawów autyzmu u dzieci ani dorosłych. Jedyny wyjątek dotyczył niewielkiej poprawy w zakresie zachowań powtarzalnych u dorosłych, przy umiarkowanej jakości dowodów. Oksytocyna była też jedną z nielicznych metod, dla których względnie dobrze oceniono bezpieczeństwo.
Kwasy omega-3 i inne wielonienasycone kwasy tłuszczowe również pojawiały się w publikacjach dość często, jednak ich wpływ na objawy autyzmu okazał się niewielki lub żaden. Dane sugerowały brak istotnych działań niepożądanych, ale również brak korzyści klinicznych.
Część metod, takich jak muzykoterapia, terapie z udziałem zwierząt czy określona aktywność fizyczna, wykazywała w niektórych analizach duże efekty statystyczne. Autorzy podkreślili jednak, że opierały się one na dowodach bardzo niskiej jakości, zwykle z małych badań, obarczonych wysokim ryzykiem błędu. Co istotne, w większości tych przypadków nie oceniano w ogóle bezpieczeństwa ani możliwych działań niepożądanych.
Melatonina wykazywała potencjalną skuteczność w poprawie jakości i długości snu u dzieci w spektrum autyzmu, jednak również w tym przypadku jakość dowodów była niska, a wyniki nie pozwoliły na sformułowanie jednoznacznych rekomendacji klinicznych.
Jak podsumowali autorzy, żadna z popularnych terapii alternatywnych nie ma solidnych podstaw naukowych potwierdzających jej skuteczność w leczeniu podstawowych lub towarzyszących objawów autyzmu, a wiele z nich może się wiązać z różnymi niebezpieczeństwami.
Dla osób w spektrum oraz ich rodziców badacze przygotowali ogólnodostępną i bezpłatną platformę internetową, na której prezentują aktualny stan wiedzy naukowej na temat poszczególnych interwencji.
Katarzyna Czechowicz (PAP)
kap/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.