Nauka dla Społeczeństwa

15.04.2024
PL EN
03.03.2024 aktualizacja 04.03.2024

Jak uznać trudne emocje, zrozumieć je i panować nad nimi?

Jak radzić sobie z niepewnością, lękiem, gniewem, wypaleniem, perfekcjonizmem, żalem i rozpaczą? O tym, co mówią o tych emocjach badania i psychologowie, przeczytamy w książce Liz Fosslien i Mollie West Duffy - „Jak nie tracić głowy, gdy przytłacza nas życie”?

Jej lektura może pomóc w poznaniu różnych trudnych emocji i sposobów radzenia sobie z nimi. Autorki podają w każdym rozdziale mity na temat poszczególnych trudnych emocji, takich jak zazdrość, żal, czy rozpacz. Fragmenty książki bazują na doświadczeniach własnych Mollie West Duffy, która przeżywała rozpacz oraz Liz Fosslien, która opowiada, jak radziła sobie m.in. z perfekcjonizmem. Autorki przywołują osobiste historie różnych osób, co dodaje książce autentyczności. Znajdziemy w niej również odwołania do badań na temat emocji i trudnych stanów oraz przemyślenia psychologów i badaczy.

Do wydania książki przyczyniła się pandemia COVID, która postawiła na głowie życie wielu osób. Wydawcy, którzy początkowo nie byli zainteresowani tematem trudnych emocji, zmienili zdanie. Jak zauważają autorki: w pandemii nagle wszyscy zaczęli mówić o trudnych emocjach - i w domu, i w pracy. No i o przytłaczającej niepewności.

„Wstyd i skrytość związane z takimi emocjami nie są już tak silne jak jeszcze kilka dekad temu, wciąż jednak mówimy tu o potężnym stygmacie kulturowym” - przyznają autorki poradnika. Tymczasem, „przytłaczających nas uczuć, pomimo najszczerszych chęci, wyeliminować się nie da”. Niepewność, dyskomfort będący skutkiem porównań, złość, wypalenie, perfekcjonizm, rozpacz i żal, smutek i wstyd to emocje i stany, których doświadczamy niemal na każdym kroku.

Autorki przywołują badania, w których przez czterdzieści lat naukowcy obserwowali wszystkie osoby urodzone na Hawajach w roku 1955. „Okazało się, że z niepewnością najlepiej radziły sobie te z nich, które „wychodziły światu na spotkanie na swoich warunkach” i „efektywnie wykorzystywały swoje umiejętności – jakiekolwiek były”. Co najważniejsze, osoby te wierzyły, że ich działania mają wpływ na to, co się stanie” - piszą.

Inne badania przywołane w książce mówią o tym, że aż siedemdziesiąt pięć procent osób doświadczyło w ostatnim okresie spadku poczucia własnej wartości na skutek porównywania się z innymi. „Nieustanne zestawianie się z innymi łatwo może przyprawiać nas o resentymenty, lęki i zgubne impulsywne działania” - czytamy.

Porównywanie się i zazdrość wywołują w nas też wstyd. Okazuje się, że obserwowanie innych może nas motywować, problem pojawia się dopiero, gdy „nie potrafimy odcyfrować prawidłowo własnych reakcji emocjonalnych na porównania” - dowodzą autorki książki. „Porównań uniknąć się nie da, a kluczem do tego, by żyć szczęśliwiej, jest korzystać z nich, zamiast pozwalać im wymknąć się spod kontroli” - dodają.

Autorki radzą też, aby gdy jesteśmy w podłym nastroju, unikać natłoku porównań.  Badacze z uniwersytetu w Houston ustalili, że korzystanie z mediów społecznościowych, gdy się jest w złej formie psychicznej, skutkuje często wypaczonym odbiorem życia znajomych, pogłębia uczucie samotności i zaognia nasze wewnętrzne zmagania. „Warto wytyczyć sobie w tym zakresie ograniczenia. Sporządźmy listę osób, platform i miejsc, które wzbudzają w nas chęć „porównywania się w górę” i chrońmy się za jej pomocą, gdy jesteśmy psychicznie w złej formie” - radzą autorki książki.

W rozdziale poświęconym emocji gniewu przywołują m.in. mit dotyczący tego, że należy wyżyć się lub wykrzyczeć w złości. Przekonują, że - jak wynika z badań - „wyżycie się, walnięcie w ścianę itp. wcale nie powoduje, że jest lepiej".

„Psycholog Brad J. Bushman badał osoby korzystające z worka bokserskiego w celu wyrzucenia z siebie złości. Okazało się, że znacznie skuteczniejsze od bicia w worek jest nierobienie niczego” - piszą. Badania wykazały, że nawykowe wyżywanie się, np. uderzanie, czy krzyczenie bez próby zrozumienia lub rozwiązania problemów wywołujących nasz gniew, sprawia tylko, że my i osoby w naszym otoczeniu czują się coraz gorzej.

Autorki zachęcają do mówienia i wyrażania swojego gniewu. „Neurobiolog Matthew Lieberman odkrył, że ujmowanie emocji precyzyjnym językiem uwalnia nasz mózg od rozwodzenia się nad negatywnymi bodźcami. Badania pokazują przy tym, że „(…) osoby, które otwarcie wyrażają swoje uczucia, cieszą się lepszym zdrowiem, niż te, które zwykle tłumią emocje” - wskazują.

Swoje miejsce w książce znalazła też sprawa wypalenia, stanu chronicznego wycieńczenia i stresu, które jest coraz powszechniejszym zjawiskiem. Od 2019 r. uznano je w Stanach Zjednoczonych za diagnozowaną jednostkę chorobową. W 2020 roku 70 proc. pracowników przynajmniej raz doświadczyło poczucia wypalenia. „Zasadniczo wypalenie jest symptomem kapitalizmu” - przekonuje autorski duet.

Z kolei w rozdziale poświęconym perfekcjonizmowi czytamy, że „obsesja na punkcie doskonałości sprawia, że podkopujemy własne szanse powodzenia”. Autorki zaznaczają, że ludzie sukcesu, gdy coś im nie wyjdzie, traktują to jako okazję do nauki lub korekty kursu. „Tymczasem perfekcjoniści grzęzną, raz po raz wracając myślami do najdrobniejszych nawet pomyłek i wyrzucając je sobie. To paradoks perfekcjonizmu: tak bardzo boimy się porażki, że trudno nam jakąś ponieść” - dodają.

Natomiast, gdy dopada nas rozpacz, wydaje nam się, że "nad niczym nie mamy już kontroli”. Wtedy warto zacząć od małych kroków: zrobienia prania, wzięcia prysznica, poćwiczenia, zjedzenia zdrowego posiłku, odważenia poproszenia o pomoc oraz otaczania się ludźmi, którzy rozumieją - przekonują Fosslien i Duffy.

Z kolei żal - jak zauważają - odczuwamy na myśl, że nasze życie byłoby lepsze, gdybyśmy tylko w jakiejś sytuacji postąpili inaczej. „Potrafi on przytłaczać i wydawać się brzemieniem, który będziemy dźwigać aż do śmierci”. Ale – choć żal boli, jest jednocześnie doskonałym kompasem pomagającym wieść wartościowe, angażujące życie" – przekonują.

„Ustalenia naukowe wskazują też, że niezależnie od tego, jakich wyborów dokonamy, i tak od czasu do czasu będziemy odczuwać żal” - zauważają. Badania codziennych rozmów wykazały, że żal to drugie z uczuć, któremu poświęcamy najwięcej słów.

To lektura dla wszystkich, bo wszyscy w życiu przeżywamy trudne emocje i stany. Autorki przyznają, że w chwili, gdy doznajemy trudnych emocji i stanów wydają się one często „bezcelową traumą”. Jednak wszystkie te emocje – nawet rozpacz czy potrzeba perfekcjonizmu - mogą „zrodzić tak zwany rozwój potraumatyczny (PTG). Najcięższe chwile naszego życia mogą zmienić nas na lepsze.

Książka została wydana nakładem Wydawnictwa „MUZA”.

Anna Mikołajczyk-Kłębek
 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2024