Nauka dla Społeczeństwa

05.10.2022
PL EN
28.05.2010 aktualizacja 28.05.2010

Prof. Hołyst koordynatorem europejskich badań emocji w przestrzeni cybernetycznej

<strong>Ponad 40 naukowców z kilku krajów Europy - informatyków, matematyków, psychologów, socjologów i fizyków - bierze udział w wyjątkowym projekcie CyberEmotions. Jego celem jest wykrywanie grupowych stanów emocjonalnych w przestrzeni cybernetycznej.</strong> W przedsięwzięcie jest zaangażowana także polska grupa, a europejskim koordynatorem projektu jest prof. dr hab. inż. Janusz Hołyst z Politechniki Warszawskiej.

Projekt "CyberEmotions - kolektywne emocje w przestrzeni cybernetycznej" zaczął się w lutym 2009 r. i należy do projektów finansowanych przez Unię Europejską z grupy FET - ICT (przyszłe i pojawiające się technologie informacyjne i komunikacyjne). Budżet projektu wynosi 4,6 mln euro, z czego 3,6 mln przyznała Komisja Europejska, a pozostała część jest finansowana ze środków poszczególnych krajów.

Oprócz Polaków w przedsięwzięciu uczestniczą zespoły ze Szwajcarii, Niemiec, Austrii, Anglii i Słowenii.

Celem "CyberEmotions" - poza wykrywaniem grupowych stanów emocjonalnych - jest również ewentualne przeciwdziałanie w przyszłości temu, że negatywne emocje kolektywne o dużej sile powodują na przykład zaburzenia w pracy różnych grup, które się kontaktują przez internet. Często w komunikacji dotyczącej jakiegoś wspólnego przedsięwzięcia pojawiają się wypowiedzi niemerytoryczne, o silnym emocjonalnym zabarwieniu. Wówczas grupa, która powinna pracować nad wspólnym projektem, zamiast skupiać się na stronach merytorycznych, wymienia między sobą negatywne emocje.

"Chcielibyśmy opracować program, który by pokazywał stany emocjonalne społeczności internetowej. W ten sposób możliwe byłoby sprawdzenie, czy w ostatnich kilku wypowiedziach nie przeważały coraz bardziej negatywne emocje. Dzięki niemu można byłoby sformułować ostrzeżenie: +Wasza współpraca prowadzona przez internet może się rozpaść, wasz projekt jest zagrożony+. Powyżej pewnego progu przestajemy myśleć racjonalnie, zależy nam na wyrażeniu swoich emocji i przekonaniu innych do tego, że emocjonalnie mieliśmy rację" - mówi PAP prof. Hołyst.

"Staramy się odpowiedzieć na pytanie, na ile fakt, że posiadamy pewne emocje, ujawnia się w naszych wypowiedziach na różnych forach i blogach i na ile nasze emocje mają charakter kolektywny, czyli podzielane są przez inne osoby. Czy umieszczenie na portalu, blogu lub liście dyskusyjnej emocjonalnej wiadomości inspiruje następne osoby również do emocjonalnych wypowiedzi?" - dodaje koordynator projektu.

Jego zdaniem, prawdziwe emocje ujawnione w czasie dyskusji mogą być potęgowane przez temperaturę tej dyskusji. Jak dodaje, specyfika wypowiedzi Polaków się na różnych forach dyskusyjnych i blogach po 10 kwietnia (dniu katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem-PAP) sprawia, że naukowcy poświęcają temu osobny temat w projekcie.

"Na forum BBC obserwujemy, że ktoś wchodzi do dyskusji z jakimś emocjonalnym komentarzem, następne komentarze są również emocjonalne i po pewnym czasie emocje zaczynają się wyciszać. Można sobie również wyobrazić, że jedna emocjonalna wypowiedź będzie przyczyną spirali podnoszenia się emocji. Wyniki projektu będą opierały się na uśrednieniu obserwacji dziesiątek tysięcy wypowiedzi" - wyjaśnia.

Prof. Hołyst pracuje na Politechnice Warszawskiej, gdzie zajmuję się fizyką statystyczna i dynamiką nieliniową układów złożonych. Przez wiele lat analizował zastosowanie metod fizyki dla analizy danych ekonomicznych, finansowych, później zajmował się modelowaniem dynamiki opinii społecznej. W ostatnich latach zainteresował się grupami internetowymi.

Uczestniczący w projekcie zespół z Wolverhampton (W.Brytania) zajmuje się automatycznym zbieraniem danych z dziesiątek milionów stron internetowych. Grupa z Bremy (Niemcy) mierzy emocje internautów w warunkach laboratoryjnych - dysponuje oprzyrządowaniem do pomiarów fizjologicznych. Grupa z Lozanny (Szwajcaria) prowadzi oddzielne badania dla tzw. virtual humans czyli wirtualnych postaci, podobnych do awatarów.

"Chcemy obdarzyć te sztuczne osoby, te awatary, emocjami. Na filmie emocje były wyrażane w postaci mimiki, gestów. Chcielibyśmy, żeby takie efekty nie były dostępne tylko dla przemysłu filmowego, ale i w życiu codziennym. Na przykład, żeby za każdym czytanym emailem mogła się pojawić sylwetka awatara symbolizująca autora listu lub lektora, który interpretuje wysłane komunikaty maila poprzez swoje stany emocjonalne" - wyjaśnia prof. Hołyst.

Z kolei specjaliści z Wiednia (Austria) rozwijają specjalny software dla grup internetowych. Takie oprogramowanie pozwoli mierzyć chwilowe stany emocjonalne dyskusji. Jeżeli będzie można określić, że ten stan jest za wysoki, wówczas do moderatora czy właściciela forum zostanie przesyłane ostrzeżenie: "Na danym wątku ostatnio trwają dyskusje, których negatywny poziom emocji może powodować różnego typu problemy dla ich uczestników".

"Nie wiemy jeszcze, jakiego typu są to problemy, w tej chwili staramy się dopiero je rozpoznać. Nasi partnerzy z Politechniki (ETH) w Zurychu zaobserwowali już ciekawe powiązania między emocjami w komentarzach na stronach internetowych oceniających różne produkty a wielkością obrotów danej firmy" - tłumaczy koordynator.

Na Politechnice Warszawskiej fizycy sprawdzają zaś, czy wśród kolejnych wypowiedzi członków internetowych społeczności dają się zaobserwować jakieś uniwersalne zachowania - na przykład, czy negatywna emocja pociąga za sobą negatywną, a pozytywna pozytywną. Analizują, jak jeden pozytywny komentarz wśród wielu negatywnych może rozładować sytuację, czy są tutaj jakieś prawidłowości statystyczne.

Trwają przygotowania publikacji wyników projektu na łamach prestiżowego pisma "Nature". KOL

PAP - Nauka w Polsce

agt/ kap/

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

Copyright © Fundacja PAP 2022