Nauka dla Społeczeństwa

16.04.2024
PL EN
03.03.2023 aktualizacja 03.03.2023

O korzeniach ezoterycznego Egiptu w kulturze Zachodu

Już wśród starożytnych myślicieli Egipt faraonów budził fascynację, mimo że często wyobrażano sobie jego realia, a nie - rozumiano jego wierzenia czy kulturę. Również w czasach nowożytnych sięga się po rzekomo tajemną wiedzę starożytnych Egipcjan. O tym zjawisku pisze prof. Erik Hornung.

“Egipt ezoteryczny. Tajemna wiedza Egipcjan i jej wpływy na kulturę Zachodu” to książka autorstwa niemieckiego egiptologa prof. Erika Hornunga (1933-2022).

“Już w czasach antyku ugruntowało się przekonanie, że nadnilowa kraina jest źródłem wszelkiej mądrości i ostoją wiedzy hermetycznej. Dało to początek tradycji sięgającej dnia dzisiejszego, którą chciałbym określić mianem egiptozofii” - pisze Hornung. I dodaje, że dopiero wraz z odczytaniem hieroglifów przez Jeana-Françoisa Champolliona w 1822 r. obok egiptozofii pojawiła się jej młodsza siostra - naukowa egiptologia.

“Wiadomo, że wzajemny związek między siostrami często bywa problematyczny, i w naszym wypadku istnieją wyraźne obawy o ten kontakt” - zauważa żartobliwie naukowiec.

Mimo że autor pochodził ze świata akademii, to do zjawiska podszedł - jak to opisał tłumacz tomu prof. Andrzej Niwiński - “zachowując obiektywną neutralność, nawet z odcieniem sympatii.” Faktycznie, prof. Hornung nie beszta autorów często nonsensownych koncepcji na temat “tajemnej wiedzy” Egipcjan. Przybliża to zjawisko, sięgając do samych źródeł. Dzięki temu czytelnik może prześledzić ich początki i rozwój myśli egiptozoficznej.

“Będąc uznanym autorytetem światowej sławy w dziedzinie staroegipskiej religii i ikonografii sam wielokrotnie uczestniczył w dorocznych zjazdach naukowych na Górze Prawdy koło Ascony, gdzie spotykają się głównie sympatycy bądź wyznawcy teozofii, postrzegający Egipt inaczej niż egiptolodzy” - zwrócił uwagę tłumacz tomu, prof. Niwiński.

Na książkę składa się dwadzieścia krótkich rozdziałów poruszających m.in. wpływ Egiptu na hermetykę, gnozę czy alchemię. Pojawia się też tradycja wolnomularska, która również czerpała pełnymi garściami z wyobrażeń na temat starożytnego Egiptu. Przeczytamy też o przejściowych fascynacjach krajem faraonów u m.in. Johanna Wolfganga von Goethego i o pomyśle budowy piramid przez kosmitów.

Z uwagi na to, że tematyka książki jest bardzo specjalistyczna doskonałą decyzją wydawcy - Wydawnictw Uniwersytetu Warszawskiego (WUM) - było zaangażowanie w przekład wybitnego eksperta i egiptologa prof. Andrzeja Niwińskiego z UW. Dzięki temu polska edycja jest poprawna merytorycznie. Ale to nie wszystko. Tłumacz zadbał o to, aby dostosować tom do potrzeb polskiego czytelnika. W tym celu zamieścił ok. tysiąca przypisów (jednak nie przeszkadzają w lekturze i można je śmiało pominąć), które odnoszą do specjalistycznej literatury, również polskich edycji. Poza tym w przypisach pojawia się sporo polskich wątków, których zabrakło w oryginale. Wielką zaletę książki jest kilkadziesiąt zdjęć i przerysów wykonanych przez samego tłumacza. Widać na nich m.in. gnostyckie symbole czy wyobrażenia rytuałów przejścia dokonywanych rzekomo w Wielkiej Piramidzie, ale też zdjęcia ukazujące zabytki egipskie opisywane w tomie.

Nie jest to książka do przeczytania na raz, od deski do deski, bo “gęsta” jest od informacji i nazwisk, dat. Jest to raczej podręczne kompendium wiedzy o tym, jak na przestrzeni ostatnich dwóch tysięcy lat narastały różnego rodzaju wyobrażenia na temat starożytnego Egiptu i jego dziedzictwa. Pomocne w jej “obsłudze” są indeksy: rzeczowy i osobowy oraz obszerna bibliografia. Mimo że tłumaczenie ukazało się ponad 20 lat po oryginalnym wydaniu, to tematyka ta jest nadal aktualna.

"Nie ulega wątpliwości, że u progu nowego tysiąclecia nadal możemy obserwować fascynację Egiptem, która niewątpliwie łączy ludzi, nawet jeśli na tej wspólnej żyznej glebie wyrastają kwiaty o bardzo różnych barwach" - przekonuje metaforycznie we wstępie prof. Niwiński.

Szymon Zdziebłowski
 

Zapisz się na newsletter
Copyright © Fundacja PAP 2024