Historia i kultura

Archeolog znalazł w przedwojennej prasie informacje nt. nieznanych wykopalisk

Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego
Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego

Nie tylko w czasie wykopalisk czy w muzealnych zbiorach można dokonać odkryć archeologicznych, ale również w... gazetach. W przedwojennej prasie tylko z niewielkiej części Ziem Odzyskanych naukowiec natknął się na opisy wielu nieznanych znalezisk oraz skarbów.

Ziemie Odzyskane, czyli terytoria należące przed II wojną światową do Niemiec (m.in. Śląsk, część Pomorza Zachodniego i Brandenburgii po linię Odry i Nysy Łużyckiej oraz południowa część Prus Wschodnich), które po wojnie włączono do Polski, szczególnie ucierpiały w czasie działań wojennych lub tuż po nich. Zbiory muzealne i archiwalne w wielu miejscowościach zostały zniszczone lub zrabowane.

"Dlatego bardzo cennym źródłem informacji na temat archeologii regionu okazała się prasa codzienna, która do tej pory nie była badana pod tym kątem" - powiedział w rozmowie z PAP prof. Andrzej Kokowski z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

"Tylko w czasie pierwszego miesiąca badań w czasie analizy dziesięciu tytułów prasowych wydawanych w tym rejonie natknąłem się na ponad pół tysiąca artykułów i notek prasowych, w których opisywane są odkrycia w ponad 300 miejscowościach" - poinformował prof. Kokowski. Okazało się, że aż 60 proc. z nich było dotąd zupełnie nieznanych archeologom, a dalsze 20 proc. jedynie sygnalizowane w opracowaniach archeologicznych.

"To autentyczny przewrót w zakresie ilości i możliwości gromadzenia źródeł na temat archeologii tego rejonu!" - uważa naukowiec. Tym bardziej - dodaje - że w wielu doniesieniach zawarto dokładną lokalizację odkryć i ich precyzyjne wymiary.

Wyniki tych analiz dotyczą niewielkiego fragmentu Ziem Odzyskanych - obszaru Mark Brandenburg (terytorium na wschód od środkowej Odry - obecnie jest to fragment woj. lubuskiego i zachodniopomorskiego). Badania były możliwe dzięki finansowaniu Fundacji Alexander von Humboldt Stiftung z Bonn.

Od lat archeolodzy mozolnie odtwarzają fragmenty wiedzy o Ziemiach Odzyskanych, głównie na podstawie artykułów naukowych przedwojennych, niemieckich archeologów i ocalałych archiwów. W tym celu powołano międzynarodową komisję - Kommission zur Erforschung von Sammlungen Archäologischer Funde aus dem nordöstlichen Mitteleuropa (KAFU), w której uczestniczą przedstawiciele z Polski, Niemiec, Rosji, Litwy, Łotwy i Estonii. "Dostrzegłem jednak jeszcze jedno źródło dla tych poszukiwań – prasę codzienną i archiwa +nie branżowe+" - powiedział naukowiec.

Jak wyjaśnił, są to najczęściej kilkuwierszowe wzmianki o nich, ale również obszerne sprawozdania z wykopalisk. Są wśród nich opisy skarbów z epoki brązu, grobów z różnych epok, a także pojedynczych zabytków, na przykład mieczy z brązu, łodzi jednopiennych i narzędzi kamiennych.

Prof. Kokowski odwiedził również archiwa tworzone przez niemieckich uchodźców już na terenie RFN, a dotyczące ich dawnych miejsc zamieszkania. "W różnych towarzystwach regionalnych - tzw. Heimatkreis - do dziś zbierane są pamiątki z pierwotnych siedzib. Znalazłem tam m.in. unikatowe wydania gazet czy druki ulotne, w których opisywano wykopaliska albo fotografie ekspozycji muzealnych czy zabytków archeologicznych" - powiedział. Do tej pory archeolog odwiedził towarzystwa regionalne związane m.in. z powiatami Schlochau (obecnie Trzcianka), Schneidemuhl (obecnie Piła) czy Flatow (obecnie Złotów).

Również w tym przypadku badacz natknął się na informacje dotyczące zupełnie nieznanych współczesnym archeologom badań, np. odkrycia grobu sprzed ok. 2 tys. lat w Szczytnie (pow. człuchowski).

To nie pierwszy projekt prof. Kokowskiego, w czasie którego naukowiec analizował doniesienia prasowe pod kątem obecności w odkryć archeologicznych. Dwa lata temu skupił się na terenie Pogranicza poznańsko-zachodniopruskiego (Grenzmark Posen-Westpreußen) – prowincji Prus w latach 1922-1938 utworzonej z części Prus Zachodnich i Prowincji Poznańskiej, które nie powróciły do Polski w wyniku postanowień traktatu wersalskiego.

"W czasie lektury natknąłem się na opis 138 odkryć archeologicznych z 111 miejscowości, z których 75 nie znalazło nigdy miejsca w literaturze naukowej" - wspomina naukowiec.

PAP - Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/

Galeria (4 zdjęcia)

  • Prof. Andrzej Kokowski w czasie kwerendy, fot. archiwum prywatne
    1/4
    Prof. Andrzej Kokowski w czasie kwerendy, fot. archiwum prywatne
  • Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego
    2/4
    Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego
  • Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego
    3/4
    Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego
  • Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego
    4/4
    Zdjęcia i relacje z gazet analizowanych przez prof. A. Kokowskiego

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Opiekun zegara na Zamku Królewskim w Warszawie: będzie on odświeżony i udostępniony

  • Legionowo, 04.07.2024. Odnaleziona w maju 2023 r. neolityczna krzemienna siekierka, przekazana do zbiorów Muzeum Historycznego w Legionowie podczas spotkania w siedzibie muzeum. Fot. PAP/Leszek Szymański

    Neolityczna siekierka znaleziona pod Legionowem pochodzi prawdopodobnie z terenu dzisiejszej Białorusi

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera