<p>Rośnie zainteresowanie hodowlą koni - ocenia "Nasz Dziennik". Przed wojną w Polsce hodowano 4 mln koni, które wówczas były używane nie tylko w gospodarstwach rolnych, lecz także służyły jako podstawowy środek transportu. Ostatnio ciągniki wyparły te zwierzęta niemal całkowicie, a ich pogłowie spadło, jak wynika z danych GUS, do 320 tysięcy sztuk. Trend ten jednak zaczyna się powoli odwracać - podkreśla gazeta.</p>
Szansą dla poczciwych siwków okazuje się rolnictwo ekologiczne, które zaczyna się u nas dość dynamicznie rozwijać. Zdobycie certyfikatu gospodarstwa ekologicznego może ułatwić wykorzystanie na roli koni zamiast ciągników.
Nie brakuje opinii, że utrzymanie konia w kilkuhektarowym gospodarstwie jest dużo tańsze od ciągnika, który kosztuje nawet 100 tysięcy zł. Za te pieniądze można nie tylko kupić konia, ale i utrzymać go przez całe życie.
Dla koni nastały też dobre czasy z powodu mody na używanie tych zwierząt do celów rekreacyjnych i sportowych. Z różnych analiz wynika, ze pogłowie koni będzie w Polsce systematycznie rosło. Można się spodziewać, że w perspektywie 20-30 lat osiągnie nawet milion sztuk.
Zdecydowana większość koni będzie wtedy używana w rekreacji i sporcie, ale znaczna ich część ma też pracować przy uprawie ziemi. Już niedługo więc koń znowu stanie się normalnym elementem wiejskiego krajobrazu - zapowiada "Nasz Dziennik". MKI
PAP - Nauka w Polsce
bsz
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.