Program poprawy sprawności fizycznej dla kandydatów do przeszczepu wiąże się z niższą śmiertelnością podczas oczekiwania na przeszczep – informuje „Clinical Gastroenterology and Hepatology”.
Gdy kandydaci do przeszczepu stają się skrajnie osłabieni (stan określany jako „frailty”), lekarze często obawiają się, że pacjenci są zbyt słabi, by przeżyć operację. Jak jednak sugerują wyniki nowego badania przeprowadzonego przez Northwestern Medicine oraz University of Pittsburgh (USA), kondycję pacjentów można znacząco poprawić dzięki odpowiedniemu, spersonalizowanemu programowi ćwiczeń, nadzorowanemu przez lekarzy.
Badanie z udziałem ponad 350 kandydatów do przeszczepu wątroby wykazało, że interwencja ukierunkowana na poprawę sprawności fizycznej wiąże się z mniejszym ryzykiem zgonu w oczekiwaniu na transplantację.
Blisko dwie trzecie osób, które odbyły co najmniej trzy wizyty w ramach wysoce zindywidualizowanego programu ćwiczeń i żywienia uzyskało lepszy wynik w skali określającej stopień osłabienia organizmu (tzw. frailty score) – wskaźniku mierzącym siłę fizyczną. Wskaźnik osłabienia organizmu poprawił się średnio o blisko 0,4 punktu – co okazało się przełomowym wynikiem.
Pacjenci, których wynik poprawił się o co najmniej 0,4 punktu, mieli o około 50 proc. mniejsze ryzyko zgonu w oczekiwaniu na przeszczep.
„Nie ma znaczenia, jak zaawansowana jest choroba – wskazał starszy autor badania, dr Andres Duarte-Rojo z Northwestern University Feinberg School of Medicine. - Jeśli pacjenci ćwiczą i stosują się do naszych zaleceń, odnotowują znaczną poprawę sprawności fizycznej, co zmniejsza ryzyko zgonu przed przeszczepem”.
Według doktora Duarte-Rojo tylko około 10 ośrodków transplantacyjnych na świecie (w tym te w Northwestern i Pittsburghu) oferuje pacjentom taki spersonalizowany program poprawy sprawności, znany jako prehabilitacja. W ramach badania pacjenci zaraz po skierowaniu do ośrodka transplantacyjnego poddawani byli testom oceniającym siłę fizyczną oraz potrzeby żywieniowe. Podczas pierwszej wizyty otrzymywali plan ćwiczeń do wykonywania w domu, który był następnie modyfikowany w trakcie kolejnych wizyt kontrolnych, odbywających się co 4–12 tygodni.
Dla każdego pacjenta Duarte-Rojo opracowywał – przy ścisłej współpracy z fizjoterapeutą i dietetykiem – indywidualny plan aktywności fizycznej oraz żywienia, a także monitorował postępy.
„Nie wysyłamy takich pacjentów na siłownię, by podnosili 50-kilogramowe ciężary. Trzeba zacząć od niewielkiego obciążenia i zwiększać je stopniowo. Zauważyliśmy jednak, że to właśnie osoby w najgorszym stanie fizycznym często osiągają największą poprawę” - wskazał.
„Niektórzy uznani eksperci w tej dziedzinie powtarzali mi: »Jesteś szalony! Przecież ci pacjenci zaczną krwawić, rozwinie się u nich encefalopatia, ich stan się pogorszy, doznają urazów« – opowiada Duarte-Rojo. - Tymczasem dzięki licznym badaniom terenowym udowodniliśmy, że jest dokładnie odwrotnie”.
W Stanach Zjednoczonych w każdej chwili na przeszczep oczekuje około 100 000 osób. W zależności od rodzaju narządu średni czas oczekiwania wynosi od kilku miesięcy do nawet kilku lat.
Duarte-Rojo dodał, że program przygotowania do zabiegu (tzw. prehabilitacja) mógłby znaleźć zastosowanie również w przypadku chorób nowotworowych oraz niektórych innych operacji. „W miarę jak się starzejemy i częściej chorujemy, musimy być lepiej przygotowani do dbania o własny organizm” – zaznaczył.
Paweł Wernicki (PAP)
pmw/ agt/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.