Badania nad detoksem od platform społecznościowych mają poważne ograniczenia

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Badania nad wpływem ograniczenia korzystania z platform społecznościowych na zdrowie psychiczne mają liczne ograniczenia metodologiczne. Nie dają mocnych podstaw do oceny skutków powszechnych zakazów kierowanych do dzieci i nastolatków - informuje „Communications Psychology”.

W ostatnich latach przeprowadzono wiele eksperymentów, w których uczestnicy mieli na pewien czas całkowicie zrezygnować z platform społecznościowych albo ograniczyć czas spędzany na nich. Badacze sprawdzali następnie, czy wpływa to na ich zdrowie psychiczne i dobrostan.

Dotychczasowe wyniki nie przyniosły jednak jednoznacznej odpowiedzi. Jak przypomnieli autorzy nowej publikacji, wcześniejsze przeglądy i metaanalizy wskazywały na efekty niewielkie, niespójne, a często nie stwierdzały ich wcale.

Badacze z USA i Australii postanowili więc sprawdzić, czy część tej niejednoznaczności może wynikać ze sposobu prowadzenia samych badań. Nie analizowali ponownie tego, czy detoks cyfrowy poprawia samopoczucie, ale jak zaprojektowano dotychczasowe eksperymenty i na ile pozwalają one wyciągać mocne wnioski.

W tym celu przeanalizowali 45 publikacji naukowych z lat 2015-2025.

Okazało się, że jednym z powodów niespójności może być to, iż badania obejmowały głównie młodych dorosłych. W 58 proc. z nich uczestnikami byli studenci, a mediana średniego wieku wynosiła 22,5 roku. Tylko w jednym badaniu było to mniej niż 16 lat.

Zdaniem naukowców ma to duże znaczenie, ponieważ to właśnie wpływ platform społecznościowych na dzieci i nastolatków budzi obecnie największe obawy. A ponieważ większość eksperymentów dotyczyła młodych dorosłych, ich wyników nie można bezpośrednio przenosić na nieletnich. Jak zaznaczyli, istniejąca literatura w niewielkim stopniu odpowiada populacji, której dotyczą takie regulacje i zakazy.

Bardzo różnie wyglądał też sam detoks. W 60 proc. badań uczestnicy mieli całkowicie zrezygnować z korzystania z platform społecznościowych, w 38 proc. jedynie ograniczyć czas spędzany na nich. Część eksperymentów dotyczyła wszystkich platform, inne — jednej albo kilku konkretnych.

Najczęściej detoks trwał tylko tydzień. Co więcej, tylko 38 proc. prac wyjaśniało, dlaczego wybrano taki czas i dlaczego miałby on wystarczyć, by pojawiły się zmiany w samopoczuciu czy zdrowiu psychicznym.

Autorzy zwrócili uwagę, że są to warunki bardzo odmienne od długotrwałych ograniczeń obejmujących całe grupy wiekowe. Wszystkie analizowane eksperymenty były dobrowolne, a uczestnicy sami zgadzali się na udział. Żadne z badań nie wprowadzało ograniczenia jednocześnie w całej szkole, regionie czy kraju.

Kolejnym ograniczeniem wiarygodności dotychczasowych prac jest to, że choć większość z nich (35 z 45) była randomizowana, to niemal połowa nie opisywała procedury losowania uczestników do poszczególnych grup. Autorzy tylko 40 proc. z nich sprawdzili wcześniej, czy liczba badanych jest wystarczająca, by wykryć ewentualny efekt.

Do tego badania były małe — typowe obejmowało 140 osób. A jak wyjaśnili naukowcy, przy zbyt małej grupie nawet rzeczywisty, ale niewielki wpływ detoksu cyfrowego może pozostać niewidoczny.

Bardzo niewiele prac sprawdzało też, czy ewentualna poprawa utrzymywała się dłużej. Jedynie 13 z 45 z nich obserwowało uczestników również po zakończeniu eksperymentu.

Problemem było również ustalenie, czy uczestnicy rzeczywiście stosowali się do zaleceń. Co prawda większość eksperymentów w jakiś sposób to kontrolowała, ale tylko w połowie podano, jaka część uczestników faktycznie przestrzegała zasad.

Jeszcze rzadziej sprawdzano, czym uczestnicy zastępowali czas, który wcześniej poświęcali na platformy społecznościowe. Mniej niż połowa badań sprawdziła, czy po ograniczeniu jednej nie przenosili się po prostu na inną albo nie zaczynali częściej korzystać z innego urządzenia ekranowego.

W niektórych publikacjach podano, że uczestnicy zaczynali dłużej spać, trenować czy więcej spotykać się z innymi ludźmi. To jednak, choć bardzo pozytywne, może zdaniem badaczy utrudniać interpretację wyników. Jak zauważyli, trudno w takich przypadkach ustalić, czy poprawa samopoczucia wynika z samego detoksu, czy z tego, czym człowiek zastąpił wcześniejszą aktywność.

Autorzy zwrócili także uwagę na problem oczekiwań uczestników. Wyjaśnili, że osoby biorące udział w takim eksperymencie zwykle wiedzą, że dotyczy on ograniczenia korzystania z platform społecznościowych i mogą się domyślać, jakich efektów spodziewają się autorzy. To z kolei może wpływać na sposób, w jaki później oceniają swój nastrój.

W opinii naukowców na podstawie zebranych danych nie można więc stwierdzić ani że detoks od platform społecznościowych poprawia zdrowie psychiczne, ani że nie przynosi żadnych korzyści.

Jak napisali, obecne badania mogą dostarczać wstępnych informacji o tym, co dzieje się po krótkotrwałym ograniczeniu korzystania z nich, nie stanowią jednak mocnej podstawy do przewidywania skutków szeroko zakrojonych, obowiązkowych i długotrwałych ograniczeń.

Szczególnie ostrożnie należy interpretować wyniki w odniesieniu do dzieci i nastolatków, ponieważ tych grup właściwie nie badano.

Katarzyna Czechowicz (PAP)

kap/ agt/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • EPA/JOEL KOWSKY/ NASA 01.102026

    USA/ NASA: rekordowo krótki lot kapsuły Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną

  • Fot. Adobe Stock

    NASA wybrała teleskop do obserwacji w dalekiej podczerwieni

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera