Z wyglądu przypomina sklep dla fanów klubu sportowego. Na półkach leżą bluzy, kurtki i koszulki. Obok stoją termosy, plecaki, powerbanki. Taki punkt znajduje się w samym sercu publicznej uczelni – w Centrum Wykładowym Politechniki Poznańskiej.
Sklep stacjonarny PUT Brandshop – PUT, czyli Poznań University of Technology – rozpoczyna właśnie drugi rok działalności. W jego ofercie jest obecnie kilkaset produktów – od odzieży w wielu fasonach i kolorach, przez artykuły biurowe i użytkowe, aż po produkty premium. Według rektora Politechniki Poznańskiej prof. Teofila Jesionowskiego sklep ma dla uczelni strategiczne znaczenie.
- Z jednej strony to konsekwentne budowanie silnej, rozpoznawalnej marki naszej uczelni na zewnątrz — w przestrzeni miejskiej, krajowej i międzynarodowej. Z drugiej strony — i co być może najważniejsze – budowanie wewnętrznej tożsamości oraz wspólnoty. Chcemy, aby symbole naszej uczelni towarzyszyły na każdym etapie życia. Dziś — studentom i pracownikom, jutro — absolwentom wspominającym lata spędzone na kampusie – wyjaśnia.
Rektor nie ma też wątpliwości, że poczucie dumy z bycia częścią Politechniki Poznańskiej, budowanie tradycji i międzypokoleniowej więzi to „korzyści absolutnie bezcenne i niepoliczalne”.
Impulsem do stworzenia takiego punktu były opowieści przywożone z zagranicznych wizyt przez prof. Teofila Jesionowskiego i kanclerza Łukasza Kalupę. Widzieli oni, jak takie sklepy funkcjonują na najlepszych uczelniach świata i chcieli, by Politechnika Poznańska też miała u siebie coś podobnego.
W przypadku uczelni publicznej stworzenie takiego miejsca oznaczało konieczność pogodzenia ambitnej wizji z procedurami, przepisami i organizacją funkcjonowania całej instytucji. Skala wyzwań okazała się na tyle duża, że projekt od początku realizowano własnymi siłami. Uczelnia nie znalazła zewnętrznego operatora, który odważyłby się poprowadzić sklep.
Do przedsięwzięcia zaangażowano pracowników wielu jednostek uczelni. Projekt wnętrza - zaadaptowanego z dawnej sali lekcyjnej w Centrum Wykładowym - opracował prof. Sławomir Rosolski z Wydziału Architektury Politechniki Poznańskiej. Architekt, mający na swoim koncie m.in. projekty salonów dla znanych marek odzieżowych, postawił na nowoczesne rozwiązania. Wykorzystał m.in. grę luster, które optycznie powiększają przestrzeń, oraz charakterystyczne niebieskie barwy uczelni.
Sklep Politechniki Poznańskiej jest nietypowy także dlatego, że działa głównie stacjonarnie i nie potrzebuje odsłony online. Obok klasycznych kubków czy notesów w ofercie są bluzy, koszulki, kurtki, plecaki, termosy. Sklep ma na półkach także produkty premium: wpinki do klapy, spinki mankietowe, pióra i portfele.
Już na etapie planowania oferty zespół postawił na produkty nieco droższe. – Nie chcieliśmy kolejnych kubków czy koszulek kupowanych wyłącznie dlatego, że są tanie. Zależało nam na produktach, których sami nie musielibyśmy się wstydzić. Jeśli ktoś zakłada bluzę z logo Politechniki Poznańskiej, to ma to być bluza dobrej jakości, którą będzie chciał nosić również poza uczelnią – i będzie mógł ją nosić przez lata – podkreśla kierownik Działu Informacji i Promocji Politechniki Poznańskiej Beata Czerkas.
Uczelnia wydała też drukowany katalog produktów. Publikacja w całości powstała siłami pracowników działu informacji i promocji, a w rolę modeli prezentujących odzież i akcesoria wcielili się studenci.
Dotąd budowanie marki uczelni poprzez autorski merchandising i konceptualne sklepy stacjonarne było w Polsce przede wszystkim domeną wiodących uczelni niepublicznych. To prywatne szkoły wyższe – takie jak Akademia Leona Koźmińskiego czy Uniwersytet SWPS – w najpełniejszy sposób przeniosły na polski rynek wzorce z uczelni amerykańskich i brytyjskich, tworząc autorskie butiki i stawiając na wysoki design produktów. Większość uczelni państwowych dopiero rozeznaje rolę i potencjał takich działań. Projekt Politechniki Poznańskiej przełamuje ten schemat.
W realiach uczelni publicznej dbałość o wysoką jakość oferty oznacza konieczność pogodzenia ambitnych założeń z przepisami regulującymi zakupy i wydatkowanie środków publicznych. Każdy produkt, zanim trafi na półkę, musi przejść drogę znacznie bardziej skomplikowaną niż w prywatnym handlu.
Zdobyte doświadczenia szybko zaczęły interesować inne uczelnie. Do Poznania przyjeżdżają przedstawiciele szkół wyższych z całej Polski, chcąc zobaczyć, jak funkcjonuje sklep i jakie rozwiązania sprawdziły się w praktyce. Jak dotąd żadna z uczelni, która odwiedziła Politechnikę Poznańską, nie zdecydowała się na uruchomienie równie rozbudowanego przedsięwzięcia. Rozmowy o organizacji, logistyce i procedurach pokazują, że stworzenie sklepu w strukturach publicznej uczelni wymaga znacznie więcej niż przygotowania oferty i znalezienia lokalu.
Dziś efekty kilkuletniej pracy twórców sklepu Politechniki Poznańskiej najłatwiej dostrzec poza murami kampusu. Logo uczelni coraz częściej spotkać można nie na banerach czy ulotkach, ale na bluzach, plecakach, kubkach termicznych czy ręcznikach używanych przez studentów, absolwentów i pracowników. (PAP)
Nauka w Polsce
rpo/ bar/ js/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.