Ryby żyjące w rafach koralowych, które są narażone od najwcześniejszych etapów życia na hałas łodzi motorowych, rosną wolniej i gorzej reagują na zagrożenie ze strony drapieżników. Efekty utrzymują się nawet wtedy, gdy później znajdą się w spokojnym otoczeniu - wykazali naukowcy z Wlk. Brytanii i Australii.
W badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Environmental Pollution” badacze z University of Exeter, University of Bristol i James Cook University sprawdzili, jak hałas silników łodzi wpływa na młode ryby żyjące na Wielkiej Rafie Koralowej. Skupili się na gatunku Acanthochromis polyacanthus.
Przeprowadzili eksperyment, w którym przebywającym w sztucznych zbiornikach rybom odtwarzali albo naturalne dźwięki rafy koralowej, albo hałas łodzi motorowych. Robili to na dwóch etapach rozwoju: jeszcze na etapie ikry oraz niedługo po wykluciu. Co ważne, ikrze towarzyszyły osobniki rodzicielskie, ponieważ gatunek ten opiekuje się swoim potomstwem.
Eksperyment trwał ponad dwa miesiące. Po tym czasie okazało się, że osobniki narażone na hałas miały zaburzony wzrost - były średnio o siedem procent krótsze niż te rozwijające się przy naturalnych dźwiękach rafy.
Jeszcze wyraźniejsze różnice naukowcy zauważyli w testach symulujących atak drapieżnika. Typową reakcją tego gatunku jest gwałtowne wygięcie ciała w kształt litery C, a następnie szybka ucieczka od źródła niebezpieczeństwa.
Spośród zwierząt, które przynajmniej na jednym etapie rozwoju słyszały naturalne odgłosy rafy, w ten sposób na zagrożenie reagowało ok. 80 proc. osobników. Natomiast wśród ryb, które zarówno przed wykluciem, jak i po nim słuchały hałasu łodzi, prawidłowa reakcja pojawiała się tylko u 68 proc. Co więcej, aż 40 proc. reagujących osobników płynęło w stronę zagrożenia zamiast od niego uciekać.
- Nasze wyniki pokazują, że hałas łodzi motorowych na wczesnym etapie życia może zaburzać rozwój ryb i osłabiać ich późniejszą reakcję na zagrożenie, nawet jeśli w chwili pojawienia się niebezpieczeństwa nie są już narażone na tego typu dźwięki - powiedziała współautorka publikacji dr Sophie Nedelec.
Naukowcy nie wiedzą jeszcze dokładnie, dlaczego hałas wywołuje takie skutki. Podejrzewają, że jedną z możliwości jest jego wpływ na osobniki rodzicielskie. Wcześniejsze badania wykazały bowiem, że niepokojące dźwięki zmieniają zachowanie dorosłych osobników, m.in. sposób, w jaki dbają o rozwijające się zarodki.
Druga hipoteza zakłada natomiast, że kontakt z hałasem jeszcze przed wykluciem sprawia, że ryby silniej reagują na niego w późniejszym okresie życia. To z kolei wywołuje stres, który wpływa na pobieranie pokarmu, co z czasem prowadzi zarówno do zaburzenia wzrostu, jak i problemów z oceną zagrożenia oraz podejmowaniem właściwych decyzji.
Autorzy uważają, że w okresie rozrodu ryb warto więc ograniczać ruch łodzi motorowych w pobliżu raf. Pomogłoby to młodym osobnikom prawidłowo się rozwijać i zwiększyło ich szanse na przeżycie. Byłoby to korzystne dla całych raf koralowych, których funkcjonowanie zależy od złożonych sieci powiązań między zamieszkującymi je organizmami.
Katarzyna Czechowicz (PAP)
kap/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.