Badacze pokazują, jak podzielone są europejskie społeczeństwa

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Tożsamości społeczne, związane z polityką, nie układają się w dwa przeciwstawne obozy. Tworzą one bardziej złożoną mozaikę – wynika z badania przeprowadzonego w pięciu krajach, w tym w Polsce.

O współczesnych społeczeństwach często mówi się, że są coraz bardziej spolaryzowane, czyli coraz wyraźniej dzielą się na przeciwstawne obozy. Media społecznościowe mogą dodatkowo wzmacniać wrażenie podziału na „nas” i „nich”. Naukowcy postanowili sprawdzić, czy taki obraz odpowiada temu, jak ludzie rzeczywiście określają swoją przynależność do różnych grup.

W badaniu „Polarized or Fragmented? How Social Identities Relate to Political Cleavages and Media Use Across European Countries”, opublikowanym w czasopiśmie „Media Psychology”, uczestniczyły 5333 osoby z Polski, Niemiec, Hiszpanii, Szwecji i Wielkiej Brytanii. Badacze pytali, w jakim stopniu badani identyfikują się z grupami związanymi ze współczesnymi sporami społecznymi i politycznymi. Chodziło m.in. o osoby przywiązujące dużą wagę do tożsamości narodowej lub religii, krytyczne wobec feminizmu i poprawności politycznej, a także ludzi zaangażowanych w walkę z nierównościami ekonomicznymi i nierównością płci, zmianą klimatu czy antysemityzmem oraz działających na rzecz praw Palestyńczyków.

Tożsamość społeczna oznacza tu postrzeganą przez człowieka przynależność do określonej grupy. Autorów interesowało, czy badane tożsamości społeczne są raczej spolaryzowane, czy sfragmentaryzowane. Fragmentację rozumieją jako występowanie bardziej zróżnicowanych grup, które nie muszą znajdować się po przeciwnych stronach ideologicznego podziału.

Analiza pokazała sześć różnych sposobów łączenia badanych tożsamości. Autorzy analizy komentują, że badane tożsamości są raczej sfragmentaryzowane niż spolaryzowane – nie tworzą dwóch wyraźnie przeciwstawnych bloków.

Najliczniejszą grupę (21,9 proc. badanych) stanowili „egalitaryści”. Silnie identyfikowali się m.in. z osobami zaangażowanymi w kwestie równości ekonomicznej i płci, ochronę klimatu, walkę z antysemityzmem oraz prawa Palestyńczyków.

„Konserwatyści” stanowili 18,6 proc. próby. W ich przypadku szczególnie duże znaczenie miały religia i tożsamość narodowa. Niewiele mniej (17,8 proc.) było „umiarkowanych”, którzy identyfikowali się m.in. z narodem oraz osobami działającymi na rzecz ograniczania nierówności, ale nie wyróżniali się równie silnymi identyfikacjami w pozostałych badanych kwestiach.

Autorzy wyodrębnili również „antyegalitarystów” (12,8 proc.), stosunkowo silnie identyfikujących się m.in. z osobami krytycznymi wobec feminizmu, poprawności politycznej i „oficjalnych prawd” pochodzących od uznanych autorytetów, oraz „egalitarystów light” (12,4 proc.), których profil przypominał egalitarystów, ale identyfikacje były słabsze.

Aż 16,5 proc. stanowili „słabo identyfikujący się” z badanymi tożsamościami. Grupa ta pojawiła się we wszystkich pięciu krajach.

Zdaniem autorów badania wyniki te przemawiają za przypuszczeniem, że wiele osób nie ma szczególnie silnych tożsamości związanych z polityką. Nie oznacza to jednak, że nie mają poglądów lub że nie interesują się sprawami publicznymi. Badanie pokazuje, że analizowane przynależności nie są dla nich szczególnie ważnym elementem odpowiedzi na pytanie „kim jestem?”.

We wszystkich badanych państwach wyodrębniono również profile egalitarystów lub „egalitarystów light”. Antyegalitarystów nie wyodrębniono w Szwecji, a umiarkowanych – w Wielkiej Brytanii.

Badacze sprawdzili również, jak badane identyfikacje wiążą się ze sposobem korzystania z mediów społecznościowych.

Okazało się, że znaczenie ma nie tylko to, czy korzystamy z mediów społecznościowych, ale też w jaki sposób to robimy. Osoby, które aktywnie z nich korzystały – np. publikowały treści, komentowały lub kontaktowały się z innymi – z czasem silniej identyfikowały się z najważniejszą dla siebie grupą społeczną. Takiej zależności nie zaobserwowano w przypadku osób, które jedynie przeglądały treści bez wchodzenia w interakcje.

Zależność działała jednak również w drugą stronę: silniejsza identyfikacja z ważną dla danej osoby grupą wiązała się z późniejszą większą aktywnością w mediach społecznościowych. Autorzy wskazują więc, że oba zjawiska mogą się wzajemnie wzmacniać.

Badacze zaobserwowali również związki między tożsamościami a korzystaniem z mediów alternatywnych. Zastrzegają jednak, że może tu działać mechanizm selektywnego wyboru – ludzie częściej sięgają po źródła odpowiadające ich wcześniejszym poglądom i identyfikacjom.

Wyniki nie oznaczają, że polaryzacja znika - podsumowują autorzy badania. Społeczeństwo może nie dzielić się na dwa trwałe obozy, a jednocześnie bardzo ostro spierać się wokół konkretnych spraw. W jednej kwestii określone grupy mogą znaleźć się po tej samej stronie, a w innej – po przeciwnych. Dlatego społeczne podziały mogą przypominać raczej zmieniającą się sieć różnych przynależności niż jedną stałą granicę dzielącą społeczeństwo na pół - komentują.

Naukowcy zwracają też uwagę, że ich wyniki dają nieco inny obraz niż część wcześniejszych badań, wskazujących na silne powiązanie tożsamości społecznych z głównymi podziałami politycznymi. Znaczenie może mieć sposób prowadzenia badań – w tym przypadku analizowano szerokie próby społeczne, podczas gdy część wcześniejszych prac koncentrowała się na zwolennikach określonych partii.

Fragmentacja tożsamości może mieć znaczenie także dla politycznej reprezentacji. Jeśli dla człowieka ważnych jest kilka różnych przynależności i poglądów, które nie mieszczą się po jednej stronie partyjnego podziału, może nie znaleźć ugrupowania, które dobrze go reprezentuje. Dlatego – jak wskazują badacze – politycy powinni dostrzegać większe zróżnicowanie społecznych tożsamości i potrzebę zapewnienia obywatelom poczucia reprezentacji.

Autorzy badania reprezentują szwedzki Uniwersytet w Goteborgu, portugalską uczelnię Instituto Universitário de Lisboa (ISCTE-IUL) i Uniwersytet Jagielloński w Krakowie. (PAP)

wl/ zan/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Naukowcy proponują nową metodę wytwarzania cementu

  • EPA/ANTONIO BAT  30.06.2026

    Chorwacja/ Władze: w tym roku ponadprzeciętne letnie upały w całym kraju i susza w jego częściach

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera