Mierzalne zmiany biologiczne we krwi i moczu które pojawiają się w ciągu 24 godzin po gaszeniu pożaru mogą pomóc w identyfikacji wczesnego ryzyka zachorowania na nowotwory, które są główną przyczyną zgonów wśród strażaków – informuje pismo „Environment & Health”.
Zespół dr Jooyeon Hwang z University of Texas (USA) przeanalizował próbki krwi i moczu pobrane od 30 strażaków przed i po ekspozycji na ogień, aby lepiej zrozumieć natychmiastową reakcję organizmu (https://doi.org/10.1021/envhealth.6c00062).
Według wcześniejszych badań dr Hwang powszechne w pracy strażaków powtarzające się narażenie na szkodliwe substancje chemiczne, takie jak pyły, metale ciężkie i wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne w dymie pożarowym, może powodować długotrwałe, przewlekłe problemy zdrowotne, w tym nowotwory.
Zespół zidentyfikował i oznaczył poziomy 330 grup białek w surowicy krwi i 1085 w próbkach moczu. Analiza poekspozycyjna ujawniła wyraźne zmiany związane z ekspozycją, ujawniając 75 istotnie zmienionych białek w moczu po ekspozycji w porównaniu z zaledwie 10 w surowicy krwi.
Mocz wykazał najszersze i najbardziej wrażliwe zmiany, z kilkoma białkami powiązanymi ze szlakami nowotworowymi, w tym mającymi związek z drobnokomórkowym rakiem płuc. Naukowcy odkryli, że gaszenie pożaru wyzwala zsynchronizowaną zmianę czterech kluczowych białek (LAMA4, LAMC1, VWF i B2M). W ciągu 24 godzin od ekspozycji białka te zmieniają się zgodnie ze schematem, który ściśle odzwierciedla wczesne szlaki nowotworowe, co wskazuje, że toksyczny dym może powodować natychmiastowy stres komórkowy związany z nowotworem i tymczasowo osłabiać naturalne mechanizmy obronne organizmu przed rozwojem guza.
„Strażacy ryzykują życie, aby chronić nasze społeczności, ale wracają z pożarów niosąc niewidzialny toksyczny ciężar, który po cichu zwiększa ryzyko zachorowania na raka” – powiedziała Hwang.
„Nasze badanie pokazuje, że nie musimy czekać latami na ujawnienie się chorób przewlekłych. Białka organizmu reagują niemal natychmiast. Wykazując, że mocz jest niezwykle czułym i nieinwazyjnym sposobem na wychwytywanie tych wczesnych sygnałów zagrożenia komórkowego, otwieramy drzwi do wykrywania ryzyka na długo przed rozwojem choroby. Nie chodzi tylko o zbieranie danych. Chodzi o opracowanie narzędzi niezbędnych do ochrony zdrowia naszych ratowników – strażaków” - dodała badaczka.
Naukowcy mają nadzieję, że uda im się wykorzystać te odkrycia bezpośrednio w straży pożarnej. Kolejnym krokiem ma być przeprowadzenie większych badań longitudinalnych (dotyczących tych samych osób lub grup osób na przestrzeni czasu), takich jak badanie Texas Firefighter Cancer Study, aby zobaczyć, jak te wzorce białek zachowują się w czasie.
„Docelowo mamy nadzieję zintegrować zaawansowane badania przesiewowe biomarkerów ze standardowymi ocenami zdrowia zawodowego, takimi jak wytyczne National Fire Protection Association 1580. Poprzez ustanowienie rutynowych badań przesiewowych na poziomie molekularnym i spersonalizowanych protokołów nawadniania, które pomogą w usuwaniu tych toksyn z nerek, możemy przejść od medycyny strażackiej z modelu reaktywnego do proaktywnej, precyzyjnej profilaktyki” – wskazała dr Hwang.
Paweł Wernicki (PAP)
pmw/ bar/
Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.