Piłkarskie główkowanie może sprzyjać zaburzeniom poznawczym i demencji

Fot. Adobe Stock
Fot. Adobe Stock

Liczne uderzenia piłki głową podczas meczów piłkarskich mogą być dla zawodników źródłem niewielkich urazów mózgu, które nieleczone mogą prowadzić w średnim lub długim czasie do zaburzeń poznawczych, a nawet demencji - wynika z badań prowadzonych przez neurologów w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii.

Ze studium opublikowanego w „British Journal of Sports Medicine” wynika, że zazwyczaj schorzenia te są diagnozowane u zawodników już po zakończeniu sportowej kariery.

„Uderzenia głową w piłkę nożną mogą być potencjalnym czynnikiem przyczyniającym się do zwiększonego ryzyka zachorowania na jedno ze schorzeń neurodegeneracyjnych” – wynika ze studium koordynowanego przez naukowców z uniwersytetów w Nottingham i Southampton.

Autorzy badania wskazali, że narażenie na urazy głowy w pojedynkach powietrznych uzależnione jest od wieku oraz pozycji na boisku. Szczególnie często, jak dodali, dotyczy ono graczy występujących w defensywie, zwłaszcza środkowych obrońców.

Oszacowali, że jedna drużyna występująca w angielskiej Premier League, pierwszym poziomie rozgrywek piłkarskich, wykonuje średnio w sezonie 1651 uderzeń głową. Dodali jednak, że ustalenie przypadków wstrząsu mózgu jest trudne, gdyż te są rzadko po meczach wykrywane przez lekarzy sportowych.

Tymczasem, jak wynika z badań prowadzonych na terenie Hiszpanii, gdzie podczas jednego sezonu piłkarskiego przeanalizowano 38 meczów, podczas spotkań tych doszło do co najmniej 61 przypadków wstrząsu mózgu u zawodnika.

Analizujący te dane naukowcy z hiszpańskiego Instytutu Rehabilitacji Neurologicznej Vithas Irenea, przy wsparciu badaczy z Politechniki w Walencji, wskazali, że regularne główkowanie w meczach przez piłkarzy i towarzyszące temu kontuzje są bardzo rzadko odnotowywane przez sztab medyczny.

Autorzy studium zaznaczyli, że nawet wykrycie niewielkiego urazu mózgu po meczu zazwyczaj nie jest właściwie leczone, co w średnim i długim czasie może prowadzić do zaburzeń poznawczych, a nawet demencji.

Jak przekazał kierujący badaniem prof. Enrique Noe, główną trudność w identyfikacji urazów mózgu piłkarzy stanowi fakt, że często sami zawodnicy nie zdają sobie sprawy z tego, że doznali kontuzji. Wskazał, że z reguły bagatelizują oni zdarzenie, tłumacząc, że nie stracili orientacji lub utraty równowagi.

„Ostatecznie tylko jedna trzecia zawodników otrzymuje pomoc medyczną po pewnym czasie, a 74 proc. wraca do gry przed ukończeniem tygodnia odpoczynku. Dzieje się tak pomimo międzynarodowych wytycznych, zalecających rygorystyczne badania kliniczne piłkarzy przed powrotem na boisko” – podsumował prof. Noe.

Marcin Zatyka (PAP)

zat/ bar/

Fundacja PAP zezwala na bezpłatny przedruk artykułów z Serwisu Nauka w Polsce pod warunkiem mailowego poinformowania nas raz w miesiącu o fakcie korzystania z serwisu oraz podania źródła artykułu. W portalach i serwisach internetowych prosimy o zamieszczenie podlinkowanego adresu: Źródło: naukawpolsce.pl, a w czasopismach adnotacji: Źródło: Serwis Nauka w Polsce - naukawpolsce.pl. Powyższe zezwolenie nie dotyczy: informacji z kategorii "Świat" oraz wszelkich fotografii i materiałów wideo.

Czytaj także

  • Fot. Adobe Stock

    Emulgatory spożywcze mogą mieć długofalowy wpływ na zdrowie

  • Fot. Adobe Stock

    Siedzenie przy oknie w ciągu dnia pomaga regulować poziom glukozy u chorych na cukrzycę typu 2

Przed dodaniem komentarza prosimy o zapoznanie z Regulaminem forum serwisu Nauka w Polsce.

newsletter

Zapraszamy do zapisania się do naszego newslettera