Drodzy Odbiorcy!

2010-07-12


Chcemy, żeby serwis Nauka w Polsce był coraz lepszy i ciekawszy. Zawsze bardzo pomocne w rozwijaniu strony są Państwa opinie i sugestie. Jesteśmy ciekawi, jakie działy czytają Państwo najczęściej. Co się Państwu najbardziej w serwisie NwP podoba, a co należałoby poprawić lub zmodyfikować? Czego zaś, Państwa zdaniem, brakuje w serwisie?

Opinie prosimy przesyłać na adres naukawpolsce@pap.pl (w temacie: SERWIS-OPINIE)

Redakcja

Konkurs "Popularyzator Nauki 2009" rozstrzygnięty!

2009-12-15



Sześć nagród i trzy wyróżnienia przyznano w 5. edycji Konkursu "Popularyzator Nauki", rozstrzygniętej we wtorek w Warszawie. Konkurs jest organizowany przez Polską Agencję Prasową oraz Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. "Zasługi osób, które z własnej inicjatywy zajmują się popularyzacją, są niewyobrażalne. Jest bowiem potężna luka między naukowcami a resztą społeczeństwa" - podkreślił podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Jerzy Szwed podczas uroczystości zorganizowanej w siedzibie PAP.

Jesteśmy także na platformie Globile!

2009-12-18



Codzienną dawkę najciekawszych informacji z serwisu Nauka w Polsce znajdziesz na platformie "Globile".
Teraz możesz nas czytać także na wyświetlaczu swojego telefonu komórkowego!
2010-01-27 04:12

Polscy naukowcy pomagają modernizować kompleks akceleratorów w CERN-ie

Naukowcy z Polski pomagają zwiększać wydajność Wielkiego Zderzacza Hadronów (LHC). Do Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych CERN pod Genewą z Instytutu Problemów Jądrowych w Świerku (IPJ) wyjechał właśnie buncher - urządzenie, które w przyszłości będzie odgrywało istotną rolę na pierwszym etapie rozpędzania cząstek dla akceleratora LHC - informuje rzecznik IPJ, dr Marek Pawłowski.

Jak zapowiada rzecznik IPJ, buncher w przyszłości będzie pierwszym etapem rozpędzania protonów w kaskadzie akceleratorów zasilającej Wielki Zderzacz Hadronów.

"Aby Wielki Zderzacz Hadronów mógł działać, potrzebny jest cały kompleks akceleratorów stopniowo rozpędzających cząstki do coraz większych energii. Wszystko zaczyna się od wodoru, którego atomy składają się z jednego protonu i jednego elektronu. Atomy te raz na około dziewięć godzin są pobierane z niewielkiej butli i jonizowane, czyli +odzierane+ z elektronów" - tłumaczy dr Pawłowski.

Jak wyjaśnia, otrzymane w ten sposób protony zostają skierowane do akceleratora liniowego Linac 2, gdzie rozpędza się je mniej więcej do 30 proc. prędkości światła. Następnie trafiają do akceleratora PS Booster i tu ich energia wzrasta niemal 30-krotnie. Z Boostera protony są przekazywane do Synchrotronu Protonowego PS, a potem do Supersynchrotronu Protonowego SPS. Na każdym etapie zwiększając energię ok. 20 razy. Niecałe pięć minut po opuszczeniu butli cząstki są wreszcie wpuszczane do wnętrza LHC. Każdego dnia w ten sposób rozpędza się dwa nanogramy wodoru.

Choć po awarii w 2008 roku i ponownym uruchomieniu w listopadzie 2009 r. LHC wciąż znajduje się w fazie rozruchowej i jeszcze nie wszedł w docelowy tryb pracy, to fizycy już myślą o jego modernizacji.

"Wydajność akceleratora LHC ściśle zależy od tego, co dzieje się na początkowych etapach przyspieszania cząstek. Z tego powodu w pierwszej fazie modernizacji systemu LHC akcelerator Linac 2 zostanie zastąpiony bardziej wydajnym przyspieszaczem Linac 4" - informuje rzecznik IPJ.

Jak opisuje, buncher to pierwszy stopień przyspieszający w Linacu 4. Urządzenie ma kształt zbliżony do walca o średnicy ok. 60 cm i wysokości ok. 30 cm. Jego miedziane ściany otaczają wnękę o bardzo precyzyjnie zaprojektowanym kształcie. Wewnątrz wnęki drga pole elektromagnetyczne podobne do używanego w kuchence mikrofalowej. Pole to nie tylko przyspiesza znajdujące się w nim protony, ale przede wszystkim grupuje je w paczki (ang. bunch). Grupowanie jest niezbędne, ponieważ na dalszych etapach cząstki są przyspieszane w oscylującym polu mikrofalowym.

"Drgania pola elektrycznego zachodzą jednak w obu kierunkach, co oznacza, że w jednej fazie cząstki byłyby przyspieszane, ale w następnej zostałyby spowolnione. Paczki pozwalają wstrzelić się precyzyjnie w te miejsca, gdzie pole pomaga w rozpędzaniu protonów" - wyjaśnia dr Paweł Krawczyk, dyrektor Zakładu Aparatury Jądrowej IPJ, w którym powstał buncher.

Obróbkę mechaniczną elementów bunchera wykonał zespół pod kierunkiem Andrzeja Polaka. Urządzenie zmontowano i uruchomiono w pracowni kierowanej przez Michała Matusiaka, a strojenie mikrofalowe przeprowadził Marcin Wojciechowski.

"Rezultatem zastąpienia starego akceleratora liniowego przez Linac 4 z polskim buncherem będzie dwukrotny wzrost jasności wiązek wprowadzanych do LHC, a tym samym większa liczba zderzeń między protonami. Już za dwa lata, po uruchomieniu Linaca 4, naukowcy uczestniczący w eksperymentach przy Wielkim Zderzaczu Hadronów będą mogli efektywniej obserwować zjawiska zachodzące w świecie kwantów przy wysokich energiach, co z czasem pozwoli na rozbudowanie współczesnych teorii fizycznych opisujących strukturę materii" - wyjaśnia dr Pawłowski. EKR

PAP - Nauka w Polsce

agt/ kap/
Wnętrze komory bunchera. Źródło: IPJ

Na razie brak komentarzy. Dodaj komentarz.
Nauka jest jak niezmierne morze. Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Stefan Żeromski
Serwis finansowany przez
Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Serwis naukowy demo

A. Giddens "Klimatyczna katastrofa"

2010-09-08



Prawie każdy na kuli ziemskiej słyszał wyrażenie +zmiana klimatyczna+ i wie przynajmniej trochę, co ono znaczy. Odnosi się do faktu, że emisja gazów cieplarnianych produkowanych przez nowoczesny przemysł powoduje ocieplanie się klimatu na Ziemi, co potencjalnie może mieć katastrofalne skutki w przyszłości. Większość jednak robi bardzo mało, jeśli w ogóle cokolwiek, by zmienić swe codzienne przyzwyczajenia, nawet jeśli są one źródłem zagrożeń, które zmiana klimatyczna może nam przynieść - pisze Anthony Giddens we wstępie do swojej książki "Klimatyczna katastrofa". Publikacja ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka.

Raport: w Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie

2010-02-04



W Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie - uważają eksperci z Ernst & Young i Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Proponują utrzymanie podziału na studentów płacących za naukę oraz tych, których studia są finansowane z budżetu państwa. Przedstawiony w środę raport "Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do 2020 r." powstał na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Koszt projektu strategii wynosi ok. 1,7 mln zł. Wspólnie z projektem strategii autorstwa rektorów uczelni, ma być podstawą dalszych i bardziej pogłębionych zmian w szkolnictwie wyższym.
PAN