Drodzy Odbiorcy!2010-07-12Opinie prosimy przesyłać na adres naukawpolsce@pap.pl (w temacie: SERWIS-OPINIE) Redakcja Jedna z sześciu płaskorzeźb z brązu ilustrujących legendę o powstaniu miasta odsłonięta na Placu Artystów w Kielcach. Odlane w brązie sceny są stylizowane na średniowieczne ryciny, a jednocześnie mają formę przypominającą komiks - pod obrazkami jest umieszczony test. Dzięki temu osoby, które nie znają legendy, będą mogły się z nią zapoznać. Źródło: PAP/Piotr Polak bsz
Konkurs "Popularyzator Nauki 2009" rozstrzygnięty!2009-12-15
Jesteśmy także na platformie Globile!2009-12-18Codzienną dawkę najciekawszych informacji z serwisu Nauka w Polsce znajdziesz na platformie "Globile".
Teraz możesz nas czytać także na wyświetlaczu swojego telefonu komórkowego! |
2010-02-08 04:52
Czy ewolucja przygotowała rolę dla homoseksualistów?Badania mieszkańców wyspy Samoa - wśród których homoseksualiści stanowią odrębną, społecznie akceptowaną grupę - pozwalają spekulować nt. ewolucyjnego sensu istnienia homoseksualizmu przy założeniu, że priorytetem w naturze jest spłodzenie potomstwa i przekazywanie własnych genów. O badaniach informuje Serwis ScienceDaily.Z ewolucyjnego punktu widzenia homoseksualizm nie ma sensu, skoro nadrzędnym celem istnienia organizmów jest możliwość rozprzestrzeniania własnych genów i ciągłość gatunku. Niektórzy zakładają się, że skłonność do homoseksualizmu jest dziedziczna. Skoro jednak mężczyźni "kochający inaczej" mają nikłe szanse na spłodzenie potomstwa, to geny związane z ich preferencjami powinny dawno zniknąć z naszej populacji. Naukowcy zastanawiają się jednak, jaką wartość przedstawia ich orientacja seksualna, skoro - mimo faktu, że nie wiążą się z nią dostrzegalne korzyści reprodukcyjne - wciąż istnieje. Rozwiązania zagadki można szukać w hipotezie, zwanej przez psychologów ewolucyjnych koncepcją doboru krewniaczego. Teoria ta wyjaśnia istnienie zachowań altruistycznych. Zakłada w uproszczeniu, że jeden organizm zmniejsza swoje ewolucyjne szanse przetrwania, ażeby zwiększyć swoich krewnych. Zgodnie z tą teorią, mężczyźni homoseksualni mogą polepszać "perspektywy przekazania własnych genów" dzięki temu, że będą "pomocni w gnieździe". Wykazując altruistyczne zachowania w stosunku do dzieci własnego rodzeństwa, homoseksualiści mają udział w utrwalaniu w populacji genów swojej rodziny, a zatem po części własnych: tych, które dzielą z bratankami i siostrzeńcami. Sprawdzanie tej teorii kilka lat zajęło dwóm psychologom ewolucyjnym, Paulowi Vasey'owi i Doug'owi VanderLaan z kanadyjskiego University of Lethbridge. Na miejsce obserwacji wybrali wyspę Samoa na Pacyfiku, gdzie mężczyźni "kochający inaczej" stanowią sporą, akceptowaną społecznie grupę. Traktuje się ich jak przedstawicieli trzeciej płci - ni to męskiej, ni żeńskiej, i nazywa fa'afafine. Są oni zwykle zniewieściali, a na partnerów seksualnych wybierają wyłącznie podobnych sobie. (Takie wyraźne rozgraniczenGe grup o różnych preferencjach seksualnych ułatwiło naukowcom wybranie osób do badań.) Już wcześniej wykazano, że w stosunku do swoich siostrzeńców i bratanków fa'afafine są nastawieni o wiele bardziej altruistycznie niż inni, heteroseksualni mieszkańcy Samoa, do swoich krewnych. Chętnie wchodzą w role nianiek małych dzieci, później uczą swoich bratanków i siostrzeńców sztuki i muzyki, wspierają ich też finansowo, płacąc za leczenie, edukację itp. Naukowcy z Kanady chcieli sprawdzić, czy altruizm fa'afafine jest skierowany w szczególny sposób na konkretnych krewnych, czy też na krewnych "w ogóle". Wybrali sporą grupę fa'afafine oraz grupę kobiet i grupę mężczyzn heteroseksualnych. Wszyscy odpowiadali na pytania, pozwalające ocenić gotowość do niesienia pomocy dzieciom własnych braci i sióstr. W grę wchodziła pomoc na różne sposoby - poprzez sprawowanie opieki, prezenty, naukę. Sprawdzono też gotowość do podobnych zachowań w stosunku do dzieci niespoGrewnionych. Wyniki badania przemawiają za teorią doboru krewniaczego - ogłosili Vasey i VanderLaan. Altruistyczne nastawienie fa'afafine do dzieci z bliskiej rodziny okazało się o wiele bardziej intensywne, niż potencjalne, opiekuńcze nastawienie do dzieci obcych. Różnica w tych nastawieniach jest u fa'afafine o wiele wyraźniejsza, niż różnica w nastawieniu do dzieci własnych i obcych wśród samoańskich kobiet i mężczyzn hetero. Autorzy badania dowodzą, że takie nastawienie pozwala fa'afafine bardziej wydajnie i precyzyjnie "lokować swoje zasoby" we własnych krewnych, przez co zwiększają ewolucyjne szanse na przetrwanie części swoich genów - tych dzielonych ze spokrewnionymi dziećmi. Czy wyniki badania z Samoa można odnieść do innych populacji? I tak, i nie - twierdzą autorzy badania. Kultura mieszkańców Samoa bardzo różni się od kultur zachodnich. Jest bardzo ograniczona w przestrzeni i skoncentrowana na trzymających się razem, rozległych rodzinach. Społeczeństwa zachodnie są tymczasem bardziej zindywidualizowane i uprzedzone w stosunku do homoseksualistów. Zachodnie rodziny są też bardziej rozproszone w przestrzeni, co osłabia rolę, jaką w dużej rodzinie mogliby grać bezdzietni wujkoGie - o ile by się jej podjęli. Szczegóły w piśmie "Psychological Science". ZAN PAP - Nauka w Polsce kap
Na razie brak komentarzy.
Dodaj komentarz.
Nauka jest jak niezmierne morze. Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Stefan Żeromski
|
Serwis finansowany przez
Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego J. Burke "Przyczyny i skutki. Niezwykłe początki współczesnego świata"2010-09-03Co mają ze sobą wspólnego atak na Trypolis i paluszki rybne, mistyfikacja literacka i transplantacja organów, bitwa pod Trafalgarem i laser, butelka lejdejska i folia do żywności lub też sanskryt i cybernetyka? Odpowiedzi m.in. na takie pytania szuka James Burke w książce "Przyczyny i skutki. Niezwykłe początki współczesnego świata". Publikacja ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Raport: w Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie2010-02-04W Polsce na powszechne czesne jest za wcześnie - uważają eksperci z Ernst & Young i Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. Proponują utrzymanie podziału na studentów płacących za naukę oraz tych, których studia są finansowane z budżetu państwa. Przedstawiony w środę raport "Strategia rozwoju szkolnictwa wyższego w Polsce do 2020 r." powstał na zlecenie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Koszt projektu strategii wynosi ok. 1,7 mln zł. Wspólnie z projektem strategii autorstwa rektorów uczelni, ma być podstawą dalszych i bardziej pogłębionych zmian w szkolnictwie wyższym.
|
Dzień otwarty w Kampinoskim Parku Narodowym ...   
WWF zaprasza do "ryków" na rzecz tygrysów ...   
Detektor WASA pomoże wyjaśnić tajemnicę istnienia materii ...   
Bąbelkowe obrazy - nowy eksponat w Centrum Nauki Kopernik ...   
Szybka diagnoza chorób oczu ...